Emocji w 10. sezonie "Ślubu od pierwszego wejrzenia" było co niemiara. Budzący sporo kontrowersji program od lat cieszy się popularnością wśród widzów. W minionym sezonie w programie wzięły udział standardowo trzy pary: Agata i Piotr, Agnieszka i Damian oraz Joanna i Kamil. Ostatecznie ekspertki poniosły klęskę, bowiem żadna z par nie zdecydowała się kontynuować małżeństwa.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Doda o byciu singielką i o tym, czy szuka nowej miłości. "Jeśli mężczyzna boi się silnych kobiet, nie jest dla mnie"
Kamil ze "ŚOPW" o weselu z Joanną. Nie miał żadnych obaw
W programie Kamil i Joanna potrafili mieć dobre momenty. Mimo wszystko podczas ostatniej rozmowy, z uśmiechem na ustach zdecydowali się na rozwód. Teraz mężczyzna w rozmowie z dziennikarką TVN zdradził nieco więcej szczegółów na temat ślubu i wesela. Podkreślił, że ekipa programu starała się nie przeszkadzać, dzięki czemu mógł ponieść się zabawie i świętowaniu.
Realizacja, ludzie, którzy towarzyszyli, w ogóle nie ingerowali w to, co robimy, byli praktycznie dla mnie niezauważalni, więc bawiłem się bardzo dobrze. Poznawałem rodzinę Asi, byłem z moją rodziną, z moimi przyjaciółmi, tak więc dla mnie to było normalne wesele. Wtedy naprawdę nie czułem aż tak, że biorę udział w eksperymencie — powiedział we wspomnianym wywiadzie Kamil.
"Ślub od pierwszego wejrzenia". Kamil zdradził, co poczuł, gdy zobaczył Joannę
Udział w eksperymencie i ślub z osobą, której się nie widziało na oczy, z pewnością wymaga odwagi. Kamil w wywiadzie zdradził, że oczywiście obawiał się tego, kogo zobaczy w dniu ślubu. Szybko się jednak okazało, że Joanna wpadła mu w oko. Podkreślił nawet, że poczuł ulgę, że będzie mógł budować relację z kimś, kto mu się spodobał.
Jak zobaczyłem Asię, to na pewno się ucieszyłem, poczułem ulgę. Nie wierzę, że ktokolwiek, kto brał udział w tym programie, nie miał obaw, że spotka kogoś, kto nie będzie mu się podobał — podkreślił Kamil.