Jak donoszą zagraniczne media, Selena została dwa razy przyjęta do szpitala Cedars-Sinai w Los Angeles z powodu niskiej ilości białych krwinek w organizmie. Kilka godzin po zgłoszeniu się tam po raz drugi wokalistka wylądowała na oddziale zamkniętym. Gomez pozostaje pod ścisłą kontrolą lekarzy od czasu przeszczepu nerki, do którego doszło w zeszłym roku. Gdy zauważyła pogorszenie samopoczucia, sama zgłosiła się do centrum transplantologii, w którym leczono ją po poważnej operacji. Następnego dnia trafiła tam po raz kolejny, a później odstawiono ją do szpitala psychiatrycznego. Dlaczego?
Podobno podczas drugiego pobytu na oddziale, Selena chciała opuścić oddział i została zatrzymana przez lekarza. Gdy ten nie chciał jej wypuścić, wpadła w szał i histerię. Załamanie nerwowe miało być bardzo brutalne; gwiazda kompletnie straciła nad sobą panowanie, zaczęła płakać i krzyczeć, próbowała nawet wyrwać sobie kroplówkę z ramienia. Obecnie przebywa w East Cost gdzie psychiatra pracuje nad opanowaniem jej skołatanych nerwów. To ta sama placówka, w której leczono ją poprzednim razem.
Do zdarzenia doszło kilka tygodni po ogłoszeniu, że gwiazda "bierze wolne" od social mediów. Zbiega się ono również z krążącymi coraz częściej plotkami na temat ślubu Biebera i Hailey. Przyjaciele Gomez twierdzą, że przejęła się tym bardziej niż sama przyznaje.
Miejmy nadzieję, że szybko stanie na nogi.