Sarsa Markiewicz apeluje do mediów. Sugeruje, że jest w głębokiej depresji
Wspomina też o samobójstwie
Sarsa przerwała milczenie i potwierdziła, że uległa wypadkowi. Jednocześnie pokusiła się o stwierdzenie, że takie insynuacje niejedną osobę popchnęły do samobójstwa. Czy to wołanie o pomoc?
Apeluję i żądam od mediów sprostowania nieprawdziwych informacji dotyczących okoliczności mojego wypadku celem zaprzestania niszczenia mnie i mojej dotychczasowej pracy. Takie pomówienia i manipulacje, nie tylko w branży muzycznej, doprowadziły niejedną wrażliwą osobę do głębokich stanów depresyjnych i finalnie samobójstwa! - napisała Sarsa
Działanie mediów wokalistka odczytuje jako celowe i mające jeden wyraźny cel: zniszczenie jej.
Aktualne działania mediów odczytuję jako celową chęć zniszczenia mnie - najwyraźniej komuś przeszkadza, że wokalistka reprezentująca środowisko muzyki alternatywnej odnalazła odbiorców w komercyjnym programie. Jak inaczej mam rozumieć te oszczerstwa i pomówienia?! - napisała arsa na swoim Facebooku.
Potwierdza też, że uległa poważnemu wypadkowi, ale nie chce wciąż zdradzić szczegółów.
W jedynym wywiadzie jakiego udzieliłam dla Onetu wyraźne powiedziałam, że jestem pod opieką lekarska, że uległam wypadkowi który był na tyle poważny, że uniemożliwił mi dalszy udział w programie. Czy to ma znaczenie jaki to był wypadek, w jakich okolicznościach do niego doszło?
Stan zdrowia Sarsy jednak dalej jest poważny
Na dzień dzisiejszy jestem na etapie kolejnych diagnoz i konsultacji lekarskich i mój stan zdrowia utrudnia mi wciąż normalne funkcjonowanie - twierdzi wokalistka.
Syndrom Izabeli Kisio Skorupy czy prawda i tylko prawda? Jak sądzicie?