Sandra Kubicka pierwszy raz tak szczerze o problemach z ciążą. Fanki wysyłają słowa wsparcia
Sandra Kubicka jako dziecko przeprowadziła się wraz z rodziną do USA. Na wiele lat osiadła w Miami, w którym rozpoczęła karierę na wybiegach. Obecnie jest jedną z najbardziej znanych polskich modelek na zachodzie.
Choć wydawać by się mogło, że Sandra wiedzie idealne życie, to w zeszłym roku przeżyła prawdziwe chwile grozy. Lekarze zdiagnozowali u niej zespół policystycznych jajników, co już było dla niej dużym wstrząsem. Niestety chwilę później otrzymała o wiele gorszą wiadomość. Przez źle dobrane leki w jej ciele powstał guz:
Sandra Kubicka opowiedziała o problemach z ciążą
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października przyczynił się do wybuchu strajków na terenie całej Polski. Głos zabierają również gwiazdy, które nakłaniają ludzi do walki o swoje prawa – o wolność podejmowania decyzji. Kubicka również dołączyła do grona zagorzałych przeciwniczek zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Mimo problemów zdrowotnych Sandra nie traci nadziei i liczy, że w przyszłości zostanie mamą. Nie ukrywa jednak, że obecna sytuacja budzi w niej dodatkowe obawy:
Zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej, to dla wielu kobiet synonim strachu przed ciążą. Podobnie odbiera to Sandra, która nie ukrywa, że wyrok TK będzie miał w przyszłości wpływ na jej decyzję o ciąży. Modelka wprost powiedziała, że nie jest pewna co do tego, czy chce rodzić w Polsce:
Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy, w którym kobiety popierają słowa Sandry, dodając jej otuchy:
- Niestety mam takie same odczucia. Mam nadzieję, że to wygramy! Najważniejsze jest prawo do wyboru, niech każdy postępuje zgodnie ze swoim sumieniem.
- Ile dałabym za możliwości takie jak Ty, żeby móc urodzić bez problemu w USA... Ale w sumie to już gdziekolwiek indziej będzie „bezpieczniej” niż u nas. Ciągle liczę na to, że jednak tu, w Polsce, będzie można czuć się z tym bezpiecznie. Buziaki Sandra.
- Nawet nie wiesz, że właśnie napisałaś wszystko to co czuje i myślę.
- Cieszę się, że urodziłam córkę rok temu, bo w obecnej sytuacji nigdy bym się na macierzyństwo nie zdecydowała, bynajmniej nie tutaj... Ale strach zostaje, jak nie o siebie sama, to właśnie o moją córkę... Dokąd to wszystko zmierza...
Życzymy Sandrze dużo zdrowia. Wierzymy, że już wkrótce spełni swoje największe marzenie i zostanie szczęśliwą mamą.