Piękność powiedziała naszej partnerce, że była na wyspie wielokrotnie i jest w niej zakochana.
Ja na Majorce już byłam wiele, wiele razy, ale to był Alka pierwszy raz i bardzo się cieszę, że mu się podobało. Chciałam mu pokazać Majorkę, było świetnie. Na pewno chciałabym wrócić. Rozglądam się, bo chciałabym żyć na dwa domy. Chciałabym kupić tam dom. Zaczęłam patrzeć, co jest na rynku, i bardzo dużo moich znajomych wyprowadza się do Hiszpanii, do Marbelli, a ja nie chcę być tam gdzie są wszyscy, więc pomyślałam sobie o Majorce i przypomniałam sobie, że jestem bardzo zakochana w tej wyspie.
Jednocześnie wytłumaczyła nam, dlaczego nie kupi domu z Baronem. Jak się okazuje, zależy jej na niezależności, a poza tym para nie jest jeszcze małżeństwem.
Nie jesteśmy małżeństwem. Nauczyłam się w swoim życiu po swoim poprzednim związku, że nie ważne jak dobrze jest między nami, muszę siebie stawiać pierwszą i myśleć o sobie. Nie jest priorytetem to, co partner chce, tylko muszę myśleć o swoim szczęściu. Ja zawsze stawiałam swoich partnerów na pierwszym miejscu. Miałam wspólny dom ze swoim narzeczonym, wyszło jak wyszło, więc uczę się trochę na błędach.
Jak zareagował na to Alek?
Nic. Powiedziałam mu, że chce mieć dom na Majorce i tyle. Może kupić drugi w innym kraju.
Trzymamy kciuku za Sandrę i spełnienie jej marzenia.