Ostatni ślub uczestników "Sanatorium Miłości"
Iwona i Gerard pokonali wiele przeszkód i obalili kilka stereotypów. Nie zwracali uwagi na to, że dzieli ich sporo kilometrów (on mieszkał w Zabrzu, ona w Radomsku). Nie myśleli także o różnicy wieku między nimi (a jest to, niebagatelne 20 lat). Ważne było, że się pokochali.
Stanęli na ślubnym kobiercu w zamku w Niepołomicach, czyli w miejscu, w którym zaręczyli się dwa lata wcześniej. Zaproszono około 70 osób, w tym Martę Manowską, prowadzącą Sanatorium Miłości. Iwona wyglądała przepięknie w tiulowej sukni z koronkami. Jej suknia wzbudziła jednak nieco kontrowersji. Internauci dyskutowali, czy kobiecie po 60. roku życia wypada brać ślub w bieli, w sukni na ramiączkach i wyglądając jak księżniczka? Nam suknia Iwony bardzo przypadła do gustu. Najbardziej zaś podoba nam się fakt, że panna młoda wyglądała w niej na bezgranicznie szczęśliwą. A chyba o to chodziło.
Suknie ślubne uczestniczek "Sanatorium Miłości"
Na ślubnym kobiercu, poza Iwoną i Gerardem, stanęło też kilka innych par. Jako pierwsi zrobili ten krok Adam i Marta Siewierscy. Pan młody postawił na klasyczny garnitur, ale Marta zaszalała z kreacją! Wybrała sukienkę przed kolana, w stylu lat 50. XX wieku. Dzięki rozkloszowanej, tiulowej spódnicy i koronkowa górze bez rękawków, sukienka prezentowała się uroczo. Miętowy kolor podkreślał delikatną urodę Marty.
Władysław i Maria Baliccy powiedzieli sobie "tak" w 2022 roku. Choć Władysław nie spotkał miłości podczas kręcenia Sanatorium Miłości, tylko chwilę później, na Facebooku, na ich wesele i tak przyjechała Marta Manowska. Panna Młoda postawiła na elegancką suknię do ziemi, ze zdobioną koronkami górą, w beżowym kolorze. Stylizację Maria uzupełniła dodatkami w stylu retro - rękawiczkami, perłami i opaską z woalką.
Która z kreacji podobała się Wam najbardziej?