Natomiast sześć lat temu Krzysztof Cugowski ruszył w trasę z własnym zespołem, a Romuald Lipko ogłosił powrót Budki Suflera z nowym wokalistą. Muzycy nie przestawali jednak przerzucać się oskarżeniami i kłócili publicznie o prawa autorskie oraz o wykorzystywanie tytułów utworów.
To wszystko sprawiło, że Romuald Lipko nawet w obliczu ciężkiej i ostatecznie śmiertelnej choroby, zarzekał się, że już nigdy nie pogodzi się z dawnym przyjacielem.
Jednak na dwa dni przed śmiercią wyciągnął do Krzysztofa Cugowskiego rękę na zgodę.
Zaś po śmierci kompozytora, zamieścił na Facebooku bardzo wzruszające słowa.
Romuald Lipko nie żyje. Hołd Krzysztofa Cugowskiego
Na tym nie poprzestał. Podczas swojego koncertu, który dawał w Warszawie zaledwie dwa dni po pogrzebie Romualda Lipki, o co zresztą niektórzy fani mieli do niego pretensje, złożył zmarłemu koledze wzruszający hołd.
Krzysztof Cugowski wspominał ich 60-letnią współpracę, a potem zaśpiewał fragment niezapomnianego przeboju Budki Suflera Sen o dolinie. Następnie prosząc o minutę ciszy, wstał ze stołka, zaś publiczność natychmiast poszła w jego ślady. Po chwili rozbrzmiały gromkie brawa… Absolutnie zasłużone.