Rodzina ofiary Jeffreya Epsteina zabrała głos. Zwróciła się bezpośrednio do brytyjskich władz
Rodzina Virginii Giuffre od lat zaangażowana jest w walkę o honor i sprawiedliwość ofiar Jeffreya Epsteina. Teraz brat ofiary miliardera wydał oświadczenie. W nim skierował kilka słów w kierunku brytyjskich służb i ich działań. Przy okazji zwrócił uwagę na różnicę w podejściu w porównaniu do Stanów Zjednoczonych. - Kontrast z utrzymującą się bezczynnością w Stanach Zjednoczonych jest niezaprzeczalny - czytamy.
Virginia Giuffre była jedną z głównych świadków w sprawach przeciwko Epsteinowi i Ghislaine Maxwell. Nie tylko dodawała ona otuchy innym ofiarom, ale też wzięła udział w serialu Netflixa o przestępstwach miliardera.
W 2025 roku Giuffre została znaleziona martwa i według ustaleń popełniła samobójstwo. Jej tragiczna śmierć do dziś budzi jednak wiele pytań i wątpliwości, co potwierdza rodzina Virginii. Teraz głos zabrał jej brat Sky Roberts.
Riya Sokół przerywa milczenie. Opowiedziała o przemocy, której sama doświadczyła "Każda kobieta doświadczyła przemocy"
Rodzina Virginii Giuffre chwali brytyjskie władze
W ostatnich dniach w Wielkiej Brytanii panuje istne trzęsienie ziemi. Najpierw aresztowano brata króla Karola III, Andrzeja Mountbatten-Windsora, a następnie Lorda Petera Mandelsona. Obaj opuścili na ten moment areszt, ale ich sprawy są w toku. Chodzi głównie o przekazywanie poufnych informacji Jeffreyowi Epsteinowi. Po podjęciu działań przez brytyjskie służby, głos zabrała rodzina Virginii Giuffre. Brat ofiary, wraz ze swoją żoną, publicznie wyrazili zadowolenie z reakcji władz w Wielkiej Brytanii.
Jako rodzina Virginii Roberts Giuffre wyrażamy uznanie dla brytyjskich władz za podjęcie realnych działań i potraktowanie akt sprawy Epsteina z należytą szybkością. Choć te aresztowania nie dotyczą bezpośrednio samego wykorzystywania, stanowią kluczowy krok w kierunku prawdy i rozliczenia odpowiedzialnych osób - czytamy w oświadczeniu.
Brat Virginii Giuffre wprost o braku zaangażowania USA w sprawę Epsteina
Sky Roberts pozwolił sobie również na kilka gorzkich słów pod adresem Stanów Zjednoczonych. Według niego tamtejsze służby w ogóle nie dążą do rozwiązania sprawy. Ze względu na ogromną skalę i dziesiątki, jeśli nie setki ofiar, również USA powinno zaangażować się i podjąć stanowcze kroki, tak jak zrobili to Brytyjczycy.
Kontrast z utrzymującą się bezczynnością w Stanach Zjednoczonych jest niezaprzeczalny. Osoby, które przeżyły wykorzystywanie, zasługują na przejrzystość, szybkie śledztwo i realną sprawiedliwość — bez względu na to, kogo dotyczą zarzuty - dodał Sky Roberts.