Rodzice Olgi Bończyk stracili słuch. Ona sama jest utalentowaną wokalistką. Mało kto wie, że ma sławnego brata! [WIDEO]
Rodzice Olgi Bończyk stracili słuch. Ona sama jest utalentowaną wokalistką. Mało kto wie, że ma sławnego brata! [WIDEO]
Olga Bończyk podczas charytatywnej Karnawałowej Gali Gwiazd pojawiła się w roli modelki i wokalistki. Olga od lat występuje na scenie i jest uwielbiana przez publiczność. Aktorka ma ogromny talent. W rozmwie z JastrząbPost wyznała nieco więcej o sobie i swojej rodzinie.
Nie wszyscy wiedzą, że jej rodzice byli głuchoniemi. Nie stanęło to na przeszkodzie, aby mogła rozwinąć swój muzyczny talent.
To również dotyczy mojego brata. Mój brat jest koncertmistrzem w jednej z najlepszych orkiestr kameralnych w tym kraju. Od 35 lat gra u pani Agnieszki Duczmal w Poznaniu i jest to absolutnie wybitna, jedna z najlepszych orkiestr. Jest skrzypkiem, koncertmistrzem i on też jest świadectwem tego, że coś co wydawałoby się niemożliwe jest mimo wszystko realne. Ja - choć nie zostałam pianistką, bo przecież również skończyłam szkołę muzyczną w klasie fortepianu – bo też i nie chciałam zostać pianistką – to spełniam swoje marzenia, bo chciałam zawsze śpiewać, być aktorką i te wszystkie marzenia się spełniły - mówiła nam.
Przyznała, że jej rodzice urodzili się jako osoby słyszące.
Jedno w czym mogę uspokoić naszych ciekawskich oglądających - moi rodzice urodzili się słyszący. Oni stracili słuch w wyniku chorób i zdarzeń losowych, więc nie mogli nam przekazać genetycznie problemów ze słuchem. Urodziliśmy się słyszący, ale nikt się nie spodziewał, że będziemy utalentowani muzycznie - bo też i w zdrowych rodzinach nie zawsze się zdarzają dzieci utalentowani muzycznie - kontynuowała artystka.
Olga Bończyk wiele zawdzięcza swoim rodzicom
Artystka przyznała, że jest niezwykle wdzięczna swoim rodzicom.
Chwała moim rodzicom (nieżyjącym już), że się nie przestraszyli informacji w przedszkolu, że jesteśmy z moim bratem utalentowani muzycznie i wysłali nas do szkoły muzycznej. Podjęli się totalnie heroicznego wręcz wysiłku, żeby w domu, w którym panuje wyłącznie cisza wychować dwoje muzyków. Wydawałoby się to zupełnie niedorzeczne, ale jednak to się udało i oboje z moim bratem czerpiemy z tego ogromną satysfakcję, bo możemy spełniać wszystkie swoje marzenia artystyczne, ale też rozwijać się i tak naprawdę, to by się nie wydarzyło, gdyby nie moi niesłyszący rodzice. Ja wiem, że to brzmi absurdalnie, ale tak właśnie było - mówiła.
Jak rodzice wspierali Olgę i jej brata w rozwoju edukacji muzycznej?
Oni naprawdę bardzo w nas wierzyli, moja mama zawsze mówiła „skoro Pan Bóg dał mi takie dzieci, to ja będę spełniała boski plan” i posłała nas do szkoły muzycznej. Szliśmy krok po kroczku, łatwo nie było, ale się udało i myślę, że to jest również moja siła, która sprawia, że niezależnie od tego ile osób na mojej drodze w życiu stanie, powie „a co ty takiego zrobiłaś, a kim ty jesteś, a czym ty się możesz dzisiaj pochwalić?” to sobie myślę, że to co dostałam od moich rodziców i to ich duże poświęcenie, które było z ich strony, że nie dam sobie tego odebrać, po prostu, zwyczajnie - podsumowała.
Jesteście fanami Olgi Bończyk?
WIDEO
scena z: Olga Bończyk, SK:, , fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
scena z: Olga Bończyk, SK:, , fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
scena z: Olga Bończyk, SK:, , fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
scena z: Olga Bończyk, SK:, , fot. Jacek Kurnikowski/AKPA