Rodzina Roberta Gawlińskiego cudem uniknęła tragedii! Konieczna była operacja!
Dla Roberta Gawlińskiego i jego rodziny ostatnie tygodnie były niebywale ciężkie. Ukochany pupil lidera Wilków poważnie zachorował, a jego dalszy los stał pod znakiem zapytania. Dusiek walczył z 1,5 centymetrowym guzem, który okazał się być nowotworowy. Konieczna była ingerencja chirurga, a rodzina drżała z obawy o życie ulubionego psa. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a Gawliński postanowił zafundować rodzinie zasłużone wakacje:
Wyjechaliśmy na wakacje do Grecji. Oczywiście zabraliśmy ze sobą Duśka, który podróżuje z nami od lat i nie wyobrażamy sobie urlopu bez niego. Pojechaliśmy autem, żeby pies miał dobre warunki. Podróż trwała trzy dni, ale daliśmy radę. Od lat tu wypoczywamy. Tu powstają też nowe kawałki - wyjawiła Monika Gawlińska, żona muzyka w rozmowie z Faktem
Dusiek jest nie tylko psem, ale również członkiem rodziny Gawlińskich. Pies to oczko w głowie swoich właścicieli, nic więc dziwnego, że gdy jego zdrowiu zagrażało poważne niebezpieczeństwo, rodzina zwarła szyki by go ratować. Nie poddali się i walczyli o jego życie, a później wylegiwali się w greckim słońcu. To się nazywa przywiązanie!