W sieci opublikowała nagranie, na którym w ostrych słowach krytykuje stację. Wywnioskować z nich było można, że nie wspomina pracy na planie zbyt dobrze. Jej bardzo emocjonująca wypowiedź, zawierała sporo mocnych słów. Gwiazda stwierdziła, że "czuła się terroryzowana", a "decyzje stacji były zwyczajnie krzywdzące".
Cała ta sytuacja odbiła się mocnym echem w mediach. Dziennikarka Jastrząb Post postanowiła zapytać Roberta El Gendy o komentarz na temat wypowiedzi Tamary po jej odejściu z TVP:
Tamara generalnie ma prawo powiedzieć, co chce. Uważam, że przez te dwa lata stworzyliśmy coś niesamowitego. To daje się odczuć teraz od widza. Ona skomentowała, bo każdy ma praw do swoich uczuć i emocji. Widziałem to i jeżeli ktoś ma jakiekolwiek pytanie dalsze, to powinien u niej poszukać odpowiedzi. Każdy z nas przeżywa inaczej to, co się wydarzyło. Ale każdy idzie dalej. I ona będzie spełniała swoje marzenia. Ja realizuje je też inaczej, jestem związany z TVP od 18 lat i cieszę się z tego, że robię nowe rzeczy.
Jakie zdanie o Tamarze ma Robert?
Tamara? Jest naprawdę osobą, z którą stworzyłem coś ekstra. Ja zapamiętam ten czas w Pytaniu na śniadanie, m.in dlatego, że razem to robiliśmy. Myślę, że robiliśmy to okej. A zawsze mogliśmy jeszcze robić to lepiej, mamy tego świadomość i pokorę. Człowiek się rozwija. Takie jest życie. I tak będzie dalej.
Całość rozmowy w materiale wideo.