Jacek Kawalec ŻEGNA SIĘ z Budką Suflera. W tle afera o parodię

Jacek Kawalec zakończył współpracę z zespołem Budka Suflera, którego był wokalistą od 2022 r. Aktor wytłumaczył swoją decyzję ostrą reakcją lidera grupy na jego niedawny występ, podczas którego sparodiował Zenona Martyniuka. – Nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi scenicznych – napisał w oświadczeniu.

Jacek KawalecJacek Kawalec
Źródło zdjęć: © KAPIF
Sergiusz Królak

Jacek Kawalec podczas swoich koncertów parodiuje sposób śpiewania Zenona Martyniuka z discopolowego zespołu Akcent, co po jednym z ostatnich występów aktora wzbudziło spore emocje w sieci. Część internautów poczuła się zniesmaczona żartem, a krytycznie o popisie wokalisty Budki Suflera wypowiedział się lider zespołu, Tomasz Zeliszewski. 64-latek w odpowiedzi ogłosił, że kończy współpracę z grupą.


WIDEO
Budka Suflera o Romualdzie Lipko, Cugowskim, emeryturach i o tym, czemu nie było z nimi Jacka Kawalca


Jacek Kawalec odchodzi z Budki Suflera. Nie zgadza się na cenzurę

Jacek Kawalec opublikował na Instagramie obszerny komunikat o tym, że nie będzie już śpiewał w Budce Suflera. Wyraźnie wzburzony, wyjaśnił:

Żart sceniczny, parodia i stand-up to naturalne środowisko aktora zawodowego. Jestem nim i będę na zawsze! I to niezależnie od mojej wokalnej ścieżki, na którą wstąpiłem na długo zanim Budka Suflera zaprosiła mnie do współpracy. Nie sądziłem jednak, że w pakiecie dostanę bilet powrotny do PRL-u. Tego biletu nie akceptuję. Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem.

"Po roku '89 nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi scenicznych – ani tych satyrycznych ani tych poważnych! Pan Tomasz Zeliszewski, publikując wczoraj swoje oświadczenie na stronie Budki Suflera, chciał sobie takie prawo przyznać. Winien jednak liczyć się z konsekwencjami tego, co wczoraj kliknął poza moimi plecami, cenzurując moją parodię pana Zenka Martyniuka i tym samym wywołując falę hejtu pod moim adresem. Tym bardziej że proponując mi współpracę, zgodził się na jednoczesne kontynuowanie przeze mnie całej mojej działalności artystycznej poza zespołem. (...) Atak na moją osobę i napuszczanie na hejt ze strony osób, które zaprosiły mnie do zespołu, uważam za rażące przekroczenie zasad i warunków współpracy, dlatego z niej rezygnuję" – dodał Jacek Kawalec.

Aktor i wokalista przypomniał, że parodiuje Zenona Martyniuka na swoich solowych koncertach już od co najmniej pięciu lat. "Zadziwiający refleks" – napisał z przekąsem w oświadczeniu. Jacek Kawalec następnie podziękował członkom i współpracownikom Budki Suflera, a na koniec ogłosił:

Pozdrawiam wszystkich fanów pana Zenka, Budki Suflera i swoich. Jednocześnie zgłaszam gotowość do wywiązania się zakontraktowanych najbliższych terminów koncertowych, ponieważ nie chcę psuć planów organizatorom imprez i menedżerowi.

Tomasz Zeliszewski skrytykował parodię Jacka Kawalca

Tomasz Zeliszewski w imieniu całego zespołu Budka Suflera odciął się od solowego występu Jacka Kawalca, pisząc na Facebooku:

Panie Zenku, nie jestem pana fanem (...) i nie bywam na pańskich koncertach, ale wiem, że ma pan wielomilionową rzeszę wielbicieli, którzy kochają pana i pańskie piosenki, a to zasługuje na wielki szacunek i podziw. Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam.

Jacek Kawalec podczas swoich koncertów chętnie chwali się swoimi umiejętnościami parodystycznymi. Często udaje sposób śpiewania Zenona Martyniuka, a także podśmiechuje się z repertuaru discopolowca. Fragment jednego z występów aktora zaczął krążyć po sieci i, co czas pokazał, doprowadził do końca współpracy Kawalca z Budką Suflera.

Jacek Kawalec
Jacek Kawalec odszedł z Budki Suflera © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!