Rafał Olbrychski, syn Daniela Olbrychskiego, w wywiadzie dla "Super Expressu" opisał, że popularność ojca potrafi otwierać drzwi, ale bywa też obciążeniem. Jak relacjonuje SE Wiadomości, pytanie o to, czy znane nazwisko pomaga w karierze, czy przeszkadza, wraca do niego od lat.
WIDEOMagda Narożna ostrzega młodych artystów: „Nie ufajcie!” Zdradza kulisy biznesu, umów i oszustwa
Syn Daniela Olbrychskiego o ojcu: "Połowa Polski go kocha, połowa nienawidzi"
W rozmowie z "Super Expressem" Rafał Olbrychski nie dał prostej odpowiedzi, czy nazwisko bardziej mu pomaga, czy bardziej przeszkadza. Podkreślił, że w jego przypadku sytuacja nie jest jednoznaczna.
Różnie to bywa - przyznał.
W dalszej części rozmowy wskazał, że w ostatnim czasie jego ojciec jest postacią wyrazistą także poza światem filmu, m.in. przez wypowiedzi dotyczące życia i polityki. To przekłada się na to, jak ludzie reagują na samo nazwisko.
Teraz tata jest bardzo wyrazisty, jeśli chodzi o poglądy na życie, politykę i tak dalej, więc to jest tak, że trochę mi się obrywa czasami - wyznał Rafał.
Część odbiorców podchodzi do Daniela Olbrychskiego z dużą sympatią, a część z niechęcią, co odczuwa również jego syn:
Połowa Polski go kocha, połowa nienawidzi i to troszeczkę jest właśnie tak.
ZOBACZ TEŻ: Magdalena Ogórek OSTRO o Danielu Olbrychskim. "Nie chciałam, żeby pan dał taki wzór mojej córce"