Przystojny, energiczny, ojciec trzech rezolutnych chłopców, którzy - jak sam przyznał - otworzyli mu oczy na świat i poszerzyli horyzonty:
To dzieciom zawdzięczam w dużej mierze wrażliwość, która mi pomaga w pracy. W "Pytaniu na Śniadanie" od grudnia. Wesoły, naturalny, taki sam przed kamerą jak prywatnie (tak mnie oceniają). Widzowie cenią szczerość dlatego w studiu PNŚ jestem sobą nikogo nie odgrywam. W tym formacie czuję się swobodnie, wreszcie mogę być sobą. Kiedyś nie doceniałem programów tego typu. Teraz jednak widzę, że to właśnie programy śniadaniowe opowiadają o prawdziwym życiu. Różnorodność tematów powoduje, że każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. Od 16 lat jestem związany z TVP. W przeszłości miałem propozycje z konkurencyjnych stacji, ale nie skorzystałem i nie żałuję. Relacjonowałem dla TVP wielkie wydarzenia min. Mistrzostwa Świata w piłce nożnej Brazylia 2014, Igrzyska Olimpijskie Rio de Janeiro 2016, kilka Rajdów Dakar. Finały NBA, każdego roku relacje z meczów Marcina Gortata, z którym się zaprzyjaźniłem zanim stał się tym kim jest dziś. Podobno 40-ste urodziny to przełom w życiu. Wierzę, że tak jest bo właśnie wkroczyłem do tego zacnego grona.
Fani Roberta z pewnością będą wniebowzięci. Warto zwrócić na niego uwagę bo nie tylko ma swoje pasje, ale również jest ekspertem w różnych dziedzinach i ma ogromne doświadczenie, które bez wątpienia doskonale odbije się na jego pracy w Pytaniu na Śniadanie. Robert pojawił się w morning show w duecie z Marzeną Kawą, którą widzowie TVP doskonale już znają. Brylowała w TVP Info i w TVP2, a teraz u boku nowego przystojniaka stacji umila widzom poranki.
Myślicie, że Robertowi uda się zrobić taką karierę jaką poszczycić mogą się Tomasz Kammel czy Marcin Prokop? Bez wątpienia ma wszystko czego potrzeba!