Robert Carradine nie żyje. Jego serialowa córka przerwała milczenie: "To naprawdę boli"
Robert Carradine nie żyje. Świat show-biznesu wstrząśnięty samobójczą śmiercią aktora. Hilary Duff, odtwórczyni roli Lizzie McGuire, wyraziła swój smutek z powodu utraty ekranowego ojca.
Robert Carradine nie żyje. Aktor znany m.in. z "Zemsty frajerów", "Django" i "Lizzie McGuire" odebrał sobie życie w wieku 71 lat. Rodzina Carradine'a wyraziła głęboki smutek i prosi o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.
Robert Motyka w pięknych słowach wspomina Joannę Kołaczkowską
Robert Carradine nie żyje. Pożegnała go Hilary Duff
Hilary Duff nie kryje żalu po śmierci swojego serialowego ojca w "Lizzie McGuire". Aktorka podkreśla, że atmosfera na planie była zawsze pełna serdeczności i wsparcia.
To naprawdę boli. Trudno pogodzić się z taką rzeczywistością, gdy chodzi o starego przyjaciela. Zawsze czułam, że moja serialowa rodzina się mną opiekuje - przekazała.
Duff wyraziła także swoje ubolewanie nad cierpieniem Carradine'a:
Bardzo mi smutno, że Bobby cierpiał. Serce mi się kraje na myśl o nim, jego rodzinie i wszystkich, którzy go kochali.
Robert Carradine miał chorobę afektywną dwubiegunową
Rodzina Carradine'a, w oficjalnym oświadczeniu, poinformowała o walce aktora z chorobą afektywną dwubiegunową. Brat aktora, Keith, zaznaczył, że rodzina chce, by świat dowiedział się o jego odwadze. "Nie ma w tym nic wstydliwego" - podkreślił.
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01. Listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz też TUTAJ.
ZOBACZ TEŻ: Mirosław Krawczyk nie żyje. Gdy żegnał się z karierą, wyznał: "Bez teatru nie jestem w stanie żyć"