Tuż po tym jak okazało się, że jego trasa po Rosji została odwołana, zmartwieni entuzjaści jego twórczości zasypywali muzyka tysiącami pytań o powody takiej decyzji i o jego samopoczucie, więc artysta postanowił przerwać milczenie i wydać oświadczenie w tej sprawie:
Nie wdawał się w szczegóły swojej choroby, ale wyraźnie zasugerował, że jest to coś poważnego i długo jeszcze będzie walczył z objawami. Fani zaczęli nawet spekulować w social mediach, zastanawiając się, czy muzyk nie choruje na nowotwór. W ruch poszły czujne spojrzenia i setki ostatnich zdjęć Williamsa, które fani porównują ze sobą szukając oznak choroby zabijającej ich idola.
Myślicie, że mają rację czy Robbiego dopadło to, co niedawno Adele - najzwyklejsze w świecie zmęczenie?