Renata Dancewicz jest wściekła: "Kobiety powinny walczyć. Trzeba zacząć inaczej wychowywać dziewczynki. Przestać się trząść nad Kościołem..."
Renata Dancewicz to znana polska aktorka. Od lat wciela się w rolę Weroniki, prawniczki w serialu Na Wspólnej. Ostatnio gwiazda rozstała się ze swoim partnerem Jackiem Braciakiem.
Renata zaczęła narzekać na swoje zarobki. Uważa, że to niesprawiedliwe, że mężczyźni zarabiają więcej w branży, w której pracuje, a jest to średnio o 20 procent więcej. Aktorstwo to ciężki kawałem chleba, ponieważ trzeba walczyć o każdą rolę.
Mężczyźni zarabiają średnio o 20 proc. więcej. Aktorstwo co prawda jest trochę zawodem, w którym, ile się wywalczy, tyle się ma. To wszystko zależy też od pozycji. Ale oczywiście w równorzędnych rolach porównywalnie jest tak, że to mężczyzna więcej zarabia. To się musi zmienić. Kobiety powinny walczyć. Trzeba zacząć inaczej wychowywać dziewczynki. Przestać się trząść nad Kościołem, państwo musi być neutralne światopoglądowo, tak jak to jest w konstytucji. Ważne jest też działanie związków zawodowych. To jest najzwyklejsze w życiu łajdactwo i niesprawiedliwość - powiedziała aktorka dla Super Expressu
Jak udało się dowiedzieć tabloidowi faktycznie jest coś na rzeczy. W Lekarzach Borys Szyc zarabiał połowę więcej niż Danuta Stenka. Podobnie było w Przepisie na życie, dostawał dwa razy więcej niż Edyta Olszówka i Magda Kumorek.
Mężczyźni mają większe mniemanie o sobie i potrafią walczyć o swoje. A kobiety wstydzą się upominać o swoje, bo nie wypada, tak zostałyśmy wychowane. Kobieta ma taką rolę, że jej nie wypada. Mężczyzna przychodzi, od razu chce być dyrektorem, od razu ma więcej kompetencji, niż ma naprawdę. A kobieta bierze i zapieprza, i nie upomina się o swoje - dodaje gwiazda
Ma rację?