Kamila Nicpoń od kilku lat pracuje jako stylistka paznokci. Jeszcze kilka miesięcy temu była właścicielką salonu kosmetycznego, jednak podjęła trudną decyzję o jego sprzedaży.
W czasie pandemii koronawirusa to właśnie miejsca, gdzie można było wykonać manicure, zostały zamknięte, jako jedne z pierwszych. Wszystko ze względu na to, że salonach nie mógł być zachowany wymagany dystans społeczny. Jednak to nie pandemia spowodowała, że żona Rafała zdecydowała się zrezygnować ze swojego własnego biznesu. Jej mąż reporterce Jastrząb Post zdradził prawdziwy powód jej decyzji.
Ja zawsze twierdzę, że jesteśmy w czepku urodzeni, ponieważ biznes sprzedaliśmy kilka miesięcy przed pandemią, nie mając zupełnie świadomości. Kamila nie miała czasu na to, żeby się tym zajmować. Przenosiło się to w nasze relacje, więc stwierdziliśmy, że najlepszym wyjściem będzie sprzedaż. Dostaliśmy fajną ofertę, skorzystaliśmy. Kilka miesięcy później nastąpiła pandemia. Analizowaliśmy sobie całą tę sytuację. Mielibyśmy naprawdę bardzo duże problemy, tym bardziej, że teraz kończymy już budowę, przygotowujemy się do przeprowadzki. Byłoby ciężko. Naprawdę musielibyśmy zrezygnować, albo przedłużyć czas przeprowadzki w nowe miejsce.
Na szczęście branża beauty powoli wraca już do normalności:
Branża beauty ucierpiała, jak wszystkie inne, które mają bezpośrednią styczność z klientem, natomiast to już wraca. Wraca z podwójną siłą, klientki są stęsknione. Oczywiście Kamila cały czas działa w tym kierunku. Na razie opiekuje się Maksymilianem, ale już w domu rysuje prace, więc na pewno wkrótce wróci. Miejmy nadzieję, że drugiej fali już nie będzie i to wszystko będzie ok.
Grunt, to pozytywne nastawienie.