Niestety nie brakuje też wpadek na antenie. Wiadomo, że kiedy program idzie na żywo, to trudno czasem się ustrzec błędu, ale po wtorkowym odcinku, internauci nie mają litości. Nie dość, że temat był kontrowersyjny, to jeszcze ekspertka się nie popisała.
Wpadka w Pytaniu na śniadanie. Co się wydarzyło?
Telewizja śniadaniowa ma to do siebie, że czasem sytuacja wymyka się spod kontroli, zdarzają się wpadki. Tak też było we wtorek, kiedy to na antenie poruszono kontrowersyjny temat. Rozmawiano mianowicie o cellulicie u małych dzieci.
Do studia zaproszono ekspertkę, która myliła podstawowe pojęcia. Zauważono, że specjalistka, która to miała podzielić się wiedzą we wspomnianym zakresie, miała podstawowe braki. Myliła cellulit z cellulitisem. Różnicę między jednym a drugim wyjaśniła jedna z internautek.
https://www.facebook.com/pytanienasniadanie/photos/a.128391060529329/4032168183484911/
W komentarzach nie brakuje słów krytyki:
- Włączyłam telewizor i akurat na to trafiłam. Pani ekspertki to się słuchać nie dało, strasznie przemądrzała i jak za karę siedziała.
- Brak słów na pseudo znawców.
- Nie wierze. Serio? Cellulit? U 5-ciolatki?
- To rzeczywiście powód do niepokoju- trzeba się niepokoić o mamę tego dziecka, skoro zwraca uwagę na takie rzeczy.
- Jezuuuusie serio jak trzeba mieć zryty beret by taki temat z takimi ekspertami poruszać tak się rodzą kompleksy u dzieci.
Oglądaliście wtorkowy odcinek?