Zakochani pobrali się w październiku zeszłego roku. Pierwszym ślubnym zdjęciem pochwalił się w social mediach dumny pan młody. Przez kilka kolejnych dni do sieci trafiały kolejne kadry ze ślubu i wesela. Wielkim szokiem była informacja, która kilka tygodni temu obiegła media. Małżonkowie zaledwie po trzech miesiącach rozstali się.
Przemek Kossakowski zaskoczył wyznaniem. Co on sobie zrobił?
Jako pierwsza informacje o rozpadzie związku potwierdziła w social mediach gospodyni programu Kobieta na krańcu świata. Przemek po kilku dniach od jej wyznania również zdecydował się napisać kilka słów na Instagramie. Od tamtej pory jest bardziej aktywny w sieci. Kilka dni temu pochwalił się wystawą własnych obrazów, a ostatnio opublikował w sieci zdjęcie jednego z nich i opisał historię, która się z nim wiąże.
Portret przedstawia rumuńską Niemkę o imieniu Margit, która mieszka w Karpatach. Podróżnik poznał ją przed laty i poddał się u niej kontrowersyjnemu zabiegowi. Z programów, jakie prowadził podróżnik, wiadomo, że nie boi się wyzwań, ale upuszczanie krwi, na które się zdecydował, wymagało od niego nie lada odwagi. Dokładnie opisał, jak wygląda taki zabieg.
Przemek wspomniał też, że za każdym razem, gdy spojrzy w lustro, blizna, która została mu na czole, tuż pod linią włosów, przypomina mu o upuszczaniu krwi i ciotce Margit.
Fani nie przeszli obojętnie wobec tego, co napisał. Są pod wrażeniem opisanej historii.
- I obraz i historia robią wrażenie...
- Brrrr :) podziwiam za odwagę :)
- No i teraz chyba wiem, co mi się przyśni. Podziwiam za odwagę.
- Człowieku, co przeżyłeś to Twoje, dzięki że dzielisz się tym.
Trzeba przyznać, że Kossakowski naprawdę nie boi się mocnych wrażeń.