Profesor Jan Miodek w żałobie. Zmarła jego żona. Byli ze sobą przez pięćdziesiąt lat
Profesor Jan Miodek żegna swoją żonę Teresę, towarzyszkę jego życia przez ponad pięć dekad. Jej postać i działalność pozostawiły niezatarty ślad w sercach społeczności we Wrocławiu.
Profesor Jan Miodek i jego żona, Teresa, byli ze sobą przez pół wieku. Para poznała się jeszcze podczas studiów, a osiem lat po ślubie doczekali się syna. Właśnie przekazano informację o śmierci kobiety.
Robert Motyka w pięknych słowach wspomina Joannę Kołaczkowską. "Joasiu, nie wiem, jak to będzie bez ciebie"
Życie i pasja Teresy Miodek
Teresa Miodek, ukochana żona profesora Jana Miodka, zmarła 18 lutego, pozostawiając po sobie bogate dziedzictwo edukacyjne i emocjonalne. Przez wiele lat była nauczycielką języka polskiego w Liceum Ogólnokształcącym nr X we Wrocławiu, gdzie jej charyzma i wiedza inspirowały kolejne pokolenia uczniów. Społeczność liceum wypowiedziała się z uznaniem o jej pracy, podkreślając jej wkład w edukację i wychowanie.
Twórca i kierownik Szkolnego Centrum Informacji i Samokształcenia, pionierskiego centrum multimedialnego, nowoczesnej biblioteki łączącej funkcję wypożyczalni i czytelni książek, multimediów, kawiarenki internetowej i miejsca spotkań humanistów. Autorka koncepcji i animatorka szkolnych łączników bibliotecznych – programu wychowania przez aktywność na rzecz biblioteki szkolnej, przez który przewinęło się wielu uczniów naszej szkoły. Autorka i redaktorka pierwszej monografii liceum z okazji Jubileuszu 50 – lecia. Założycielka i wieloletnia przewodnicząca NSZZ "Solidarność" przy LO nr X, a wcześniej zaangażowana opozycyjna działaczka podziemnych struktur Solidarności - napisano na stronie internetowej szkoły.
Jej działalność była doceniana przez uczniów, kolegów i władze oświatowe, które wyraziły głębokie współczucie rodzinie. Profesor Jan Miodek, znany językoznawca, podzielał swoją pasję z żoną, której śmierć jest ogromną stratą również dla niego.
Historia miłości Jana Miodka i jego żony Teresy
Profesor Jan Miodek i jego żona Teresa przeżyli razem ponad pięćdziesiąt lat związani głęboką miłością, której początki sięgają czasów studiów na Uniwersytecie Wrocławskim. Ich uczucie rozwijało się w atmosferze wspólnych pasji, w tym śpiewania w uniwersyteckim chórze, co prof. Miodek określił humorystycznie jako "wyśpiewanie sobie małżeństwa".
Odkąd pamiętam, zawsze śpiewałem dla przyjemności: w kościele, szkole, w domu. Gdy rozpocząłem studia polonistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim, zaraz przyłączyłem się do tamtejszego chóru. Z koleżanką z roku wyśpiewaliśmy sobie małżeństwo - mówił w wywiadzie dla portalu katowice.naszemiasto.pl.
Teresa, znakomita polonistka, była nie tylko towarzyszką życia profesora, ale także jego największym wsparciem. Razem przemierzali świat, dzieląc fascynację podróżami i wspólnymi aktywnościami na świeżym powietrzu, co było fundamentem ich długiego i szczęśliwego pożycia.