Eric Dane nie żyje. Ależ słowa twórcy "Euforii" o zmarłym aktorze
Sam Levinson, twórca serialu "Euforia", w pięknych słowach pożegnał Erica Dane'a, oddając mu hołd. Producent wspomniał jego wkład w ich wspólny projekt. - Praca z nim była zaszczytem - podkreślił.
Śmierć Erica Dane'a, uwielbianego przez widzów na całym świecie za kultowe role doktora Marka Sloana ("McSteamy") w serialu "Chirurdzy" oraz Cala Jacobsa w "Euforii", to ogromna strata dla świata filmu. Aktor odszedł 19 lutego w wieku 53 lat, po walce ze stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS). Choć diagnozę usłyszał niespełna rok wcześniej, wiosną 2025 roku, postanowił przekuć swoje cierpienie w siłę, stając się niezwykle zaangażowanym rzecznikiem na rzecz budowania świadomości o tej nieuleczalnej chorobie.
Jacek Kopczyński stracił ojca. Zmarł tuż po jego weselu
Piękne słowa Sama Levinsona po śmierci Erica Dane'a
Odejście Erica Dane'a mocno poruszyło środowisko aktorskie w Stanach Zjednoczonych. W końcu artysta przez lata wystąpił w dziesiątkach produkcji, spotykając na swojej drodze wielu znakomitych twórców, reżyserów czy scenarzystów. Dane miał bardzo dobry kontakt z producentem "Euforii", Samem Levinsonem. Ten, gdy tylko dowiedział się o śmierci aktora, oddał mu hołd niezwykłymi słowami:
Jestem głęboko zasmucony stratą naszego drogiego przyjaciela Erica. Praca z nim była zaszczytem. Bycie jego przyjacielem było prawdziwym darem. Modlimy się za jego rodzinę. Oby jego pamięć była błogosławieństwem - napisał Levinson.
Stacja HBO pożegnała Erica Dane
Nie tylko Levinson pożegnał zmarłego Erica Dane'a. HBO, stacja, która emitowała "Euforię", również zareagowała na jego odejście. Na ich oficjalnym profilu na Instagramie pojawiło się wspomnienie:
Jesteśmy głęboko zasmuceni wiadomością o śmierci Erica Dane'a. Był niezwykle utalentowany, a HBO miało zaszczyt współpracować z nim przez trzy sezony "Euforii". Nasze myśli są z jego bliskimi w tym trudnym czasie.