Anna Milewska blisko pół wieku spędziła u boku męża. Oboje... często się zdradzali
Anna Milewska to niekwestionowana legenda polskiego kina. W sobotę, 21 lutego aktorka skończyła 95 lat. Dziś wiedzie już spokojne życie z dala od blasków fleszy. Swego czasu było jednak głośno na temat jej związku małżeńskiego z himalaistą Andrzejem Zawadą. I choć przeżyli u swego boku blisko pół wieku, to aktorka otwarcie mówiła o tym, że oboje w małżeństwie dopuszczali się zdrad.
Anna Milewska i Andrzej Zawada stanowili parę przez niemal 50 lat. Ich wspólne życie rozpoczęło się w 1953 roku. Trwali u swego boku do 2000 roku, gdy himalaista zmarł. Przez te wszystkie lata ich związek był pełen wzlotów i upadków. Nie zawsze między nimi było kolorowo, jednak zawsze ostatecznie do siebie wracali. Aktorka miała również świadomość, że jej mąż nie potrafi dochować wierności. Wiedzieli to tak naprawdę wszyscy z ich otoczenia. Mimo to cały czas trwała u boku Zawady. Po latach wyznała natomiast, że sama również spotykała się z innymi mężczyznami.
Kaczorowska i Rogacewicz o wspólnym spektaklu, wpływie „TzG” na ich związek i o tym, czy są ludzie, którzy życzą im porażki
Liczne zdrady męża Anny Milewskiej
Jak ujawniła w książce "Moje życie z Zawadą" Anna Milewska, jej mąż był zapalonym pasjonatem gór i wspinaczki. Poza tym uwielbiał... kobiety. Aktorka była świadoma jego licznych romansów, jednak wiedziała, że Andrzej Zawada zawsze do niej wróci. Podkreślała nawet, że współczuje jego adoratorką, mężczyzna bowiem nigdy nie myślał o zostawieniu swojej żony. Tak też udało im się przeżyć ze sobą dokładnie 47 lat.
Andrzej miał w życiu dwie pasje: góry i kobiety. I z żadnej z nich nie zamierzał rezygnować. Zarzucano mi, że jestem zbyt tolerancyjna. Uważałam jednak, że mąż jest tak fascynujący, atrakcyjny i charyzmatyczny, że nie wolno mi go zatrzymywać wyłącznie dla siebie. (...) Ja byłam tą pierwszą, tą jedyną. Byłam pewna swoich i jego uczuć. Nawet trochę współczułam jego adoratorkom, bo były na pozycji z góry przegranej - napisała w swojej książce.
Zobacz też: Była gwiazdą serialu "Matki, żony i kochanki". Jak dziś wygląda Anna Romantowska? [ZDJĘCIA]
Anna Milewska opowiedziała o swoich zdradach
Kilka lat po śmierci Andrzeja Zawady, Anna Milewska otwarcie mówiła o swoim związku. Wtedy też wyznała, że ona także nie była święta. Ich małżeństwo było pełne namiętnych chwil z... innymi osobami. Aktorka wyjaśniła, że miała kilka przygód z żonatymi mężczyznami, jednak zawsze wiedziała, że wróci do męża.
Kochałam męża. Po prostu. Miłość z jego strony też była, mimo że ani ja, ani on nie byliśmy święci. Zdarzały się nam przygody, ale z mojej strony była pewność, że nigdy się nie rozstaniemy. Głęboka pewność" - powiedziała swego czasu Milewska autorowi książki "Zapatrzeni".
I choć jej mąż wiedział o zdradach, to nie miał temu nic przeciwko. Milewska również nie traktowała ich poważnie.
Moi partnerzy byli żonaci i obustronnie nie dążyliśmy do wzajemnych zobowiązań. To były zdrady kontrolowane - wyznała w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia".