Grupa przyjaciół wybiera się z dziećmi na tradycyjny wyjazd na długi weekend, który od lat spędzają na duńskiej wyspie Bornholm. Incydent między dziećmi wywoła falę kryzysu w ich relacjach. Każda z par sprawia wrażenie szczęśliwej, ale czy tak jest naprawdę? Czy żyją pozorami? – czytamy oficjalnym opisie filmu.
Reżyserka obrazu twierdzi, że jej nowy film można potraktować jako tragikomedię, która jest troszkę inna od tego, co już mamy w rodzimym kinie.
„Fucking Bornholm” to historia Mai (w tej roli Grocholska – przyp. red.), która odkrywa, że tak naprawdę wszystkie role, które pełniła w rodzinie i poza nią, przestały jej odpowiadać. (…) Bardzo mi zależało, żeby zrobić film, który jest troszeczkę inny niż to, co mamy w polskim kinie. Nie chciałam, żeby to był dramat, nie chciałam, żeby to była komedia – najbliżej temu filmowi do tragikomedii. Całe moje zadanie polegało na tym, żeby ten balans został utrzymany, żeby nie popaść w żadną skrajność. Ta historia, tak jak i nasze życie, jest bardzo zabawna, ale w swojej wymowie także bardzo głęboka i momentami dramatyczna, więc staramy się to bardzo umiejętnie rozgrywać, cieniować – powiedziała w jednym z wywiadów.
Na oficjalnej premierze tragikomedii pojawiła się plejada gwiazd.
Wśród gości eventu znaleźli się Maciej Stuhr, Jaśmina Polak, Grzegorz Damięcki, Magnus Krepper, Magdalena Popławska, Aleksandra Popławska, Sandra Staniszewska-Herbich, Bovska, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Marta Kuligowska, Piotr Trojan, Jowita Budnik.
Na szczególną uwagę zasługuje kilka kreacji. Staniszewska-Herbich ubrała długi jasny płaszcz, białą koszulkę i spódniczkę w tym samym kolorze. Magdalena Popławska zadała szyku w czarnej marynarce, golfie w paski i białych spodniach. Jej siostra, Aleksandra, pokazała się w brązowym garniturze. Zdjęcia zobaczycie pod tekstem.
Która gwiazda najbardziej się wam podoba?