Do remontowego reality show, mogą zgłaszać się osoby, których dom wymaga gruntownej renowacji, a bohaterowie programu nie są w stanie sami sfinalizować naprawy, bo borykają się z problemami finansowymi, poważnymi chorobami, czy też innymi życiowymi zawirowaniami. Warunkiem udziału jest też to, że na ekranie opowiedzą widzom swoją historię. Często są to bardzo trudne przejścia, po których nie łatwo zatrzymać łzy.
Tak też było w najnowszym odcinku, po którym w sieci jest prawdziwe poruszenie.
Poruszenie wśród widzów Nasz nowy dom
W czwartkowym odcinku Nasz nowy dom widzowie poznali historię pani Renaty i dwojga jej dzieci: 9-letniej Zuzi i 11-letniego Janka. Kobieta wychowywała je wraz ze swoim mężem, który nie tylko nadużywał alkoholu, ale też stosował wobec niej przemoc, nie zważając na obecność dzieci.
W końcu pani Renata dostała po ojcu pół starego zniszczonego domu i uciekła tam wraz z dziećmi. Niestety mąż nadal nachodził ich w nocy i wszczynał awantury. W końcu rodzina uzyskała sądowy zakaz zbliżania się mężczyzny. Wtedy na drodze bohaterki programu stanął pan Tomek — jej dawna szkolna miłość. Obecnie tworzą szczęśliwą rodzinę.
W komentarzach pod postami z materiałami z ostatniego odcinka programu, jak zawsze nie brakuje słów uznania dla ekipy Katarzyny Dowbor i ich pracy. Fani komentują także historię pani Renaty i współczują jej ciężkiej przeszłości.