Jednak na stadionie pozostali piłkarze, którzy schronili się w szatni. Ze względów bezpieczeństwa zasugerowano Niemcom, aby nie jechali do hotelu, bo to może być niebezpieczne. Wszyscy z obozu mistrzów świata - 70 osób spędziło noc siedząc na ławkach w pomieszczeniu, gdzie odbywa się przedmeczowa odprawa. Słysząc to Francuzi postanowili dotrzymać rywalom towarzystwa i zamiast rozjechać się do swoich domów zostać na Stade de France.
Dopiero o 5 rano, kiedy odwołano alarm gospodarze wrócili do domów, a Niemcy pojechali prosto na lotnisko, by wrócić do swojego kraju.
Z całego świata wciąż napływają kondolencje i wyrazy współczucia. Z narodem Francuskim solidaryzują się wszyscy, a od zamachów odcinają Muzułmanie.