Robi mi się ciepło w sercu na myśl, że jakiś przedmiot przetrwał wojnę, że ktoś go przetrzymał. Od dziecka jestem związana z targiem staroci na Kole, dzięki mojemu tacie i bardzo wiele przedmiotów w moim domu on mi kupił lub znalazł. Mam frajdę, że udało się coś ocalić, że udało się mieć coś, co nie jest takie oczywiste i czego nie można kupić w każdym sklepie – opowiada Paulina Holtz w pierwszym odcinku drugiej serii programu "Wnętrze do poprawki: domy gwiazd".
Ta autorka książek, miłośniczka sportu i zdrowego stylu życia mieszka w starej kamienicy ze swoim partnerem, Michałem Nowakowskim, oraz dwiema córkami. O jej fascynacji starymi rzeczami wiedzą zarówno jej przyjaciele, jak i rodzina. Dlatego także od nich Paulina Holtz dostaje „przedmioty z duszą”. Pod koniec ubiegłego roku, od swojego ojca, otrzymała piękne stare grafiki.
Mój tata MISTRZ. Wymarzyłam sobie stare florystyczne grafiki nad łóżkiem. Trzeba było je znaleźć, kupić, oprawić ….nie minęła chwila a już wiszą – napisała na swoim instagramowym profilu aktorka.
Większość pomieszczeń w apartamencie Pauliny jest dopieszczona. Jednak do niedawna aktorka nie była zadowolona z pokoju gościnnego, który nazywała pieszczotliwe "chlewikiem". To właśnie nim miała się zająć Kasia Bujakiewicz, która jest gospodynią programu Wnętrze do poprawki. Domy gwiazd na kanale Lifetime.
Ten pokój nie jest do końca wymyślony. Strasznie bym chciała, żeby został takim pokojem gościnnym, pasującym do reszty mieszkania, a nie takim, o którym można powiedzieć "fajny pokój, póki go nie zagracili" - mówiła o pomieszczeniu Paulina Holtz.
Zobaczcie, jak po metamorfozie Kasi Bujakiewicz wyglądał tzw. "chlewik". Podoba się wam?