Lata 90. należały do Spice Girls. Zespół podbił listy przebojów na całym świecie, a jego członkinie z dnia na dzień stały się obiektem nieustannego zainteresowania fotoreporterów i krytyków. Wysoka cenę za tę popularność zapłaciła Geri Halliwell. Ciągła ocena jej wyglądu doprowadziła do poważnych zaburzeń odżywiania, które ukrywała przed życiem publicznym i bliskimi. W wywiadzie w programie "Oprah: Where Are They Now?" gwiazda opowiedziała o kulisach swojej wieloletniej batalii o zdrowie i życie.
ZOBACZ TAKŻE: Agata Ubysz usłyszała druzgocącą diagnozę
WIDEOEwa Mrozowska poruszyła niezwykle ważny temat i opowiedziała o anoreksji. "Jeżeli trochę przytyje, włącza mi się red flag"
Geri Halliwell zmagała się z wyniszczającą chorobą
Halliwell wyznała, że kontrolowanie masy ciała stało się dla niej mechanizmem obronnym w starciu z przytłaczającą rozpoznawalnością. Lęk przed oceną otoczenia całkowicie zdominował jej codzienność, a skrajne głodówki przeplatały się z napadami objadania się.
Przez całe moje dwudzieste lata zmagałam się z bulimią. Najbardziej bałam się tego, że ktoś powie, że przytyłam – wyznała wokalistka.
W najtrudniejszym okresie choroba doprowadziła organizm artystki do skrajnego wycieńczenia. Przy wadze zaledwie 44 kg Geri – jak sama powtarza – była bliska śmierci. Przełomem okazała się interwencja jej bliskiego przyjaciela, Robbie'ego Williamsa. Piosenkarz, który sam zmagał się z uzależnieniami po odejściu z Take That, zauważył problem i przekonał ją do podjęcia leczenia.
Robbie wiedział o mojej bulimii i doradził mi, żebym szukała pomocy. Kazał mi iść na odwyk i prawdopodobnie uratował mi życie. Bulimia pogorszyłaby się bez tej pomocy. Zawsze będę mu wdzięczna, zawsze. (...) Bardzo zbliżyłam się do Robbie’ego po odejściu ze Spice Girls i była to niezwykle poruszająca przyjaźń – wspominała po latach w "Piers Morgan's show".
Geri Halliwell zaczęła cieszyć się jedzeniem
Wyjście z choroby wymagało ogromnej pracy, spotkań w grupach wsparcia oraz zmiany myślenia. Kluczową motywacją stała się także chęć stworzenia zdrowego domu dla córki Bluebell. Co ciekawe, w całkowitym przełamaniu dawnych lęków przed jedzeniem pomogło jej... pieczenie.
Zamiast unikać węglowodanów i traktować jedzenie jak wroga, Geri zaczęła odnajdywać radość w przygotowywaniu słodkości. Jej pasja okazała się na tyle duża, że wygrała charytatywny program "Great Sport Relief Bake Off", a także przygotowała jubileuszowe babeczki z makami na urodziny królowej Elżbiety II w ramach akcji magazynu "Hello!" i Royal British Legion.
Nawet gdy już wygrałam z bulimią, miałam zdystansowaną relację z jedzeniem. Chciałam być zdrowym wzorem dla mojej córki, więc starałam się znaleźć równowagę. To, że zaczęłam naprawdę piec i cieszyć się ciastem, zamiast od niego uciekać, było dla mnie ogromnym przełomem. Tworzenie czegoś w kuchni jest jak pisanie piosenki — zmienia nastrój – wyznała w rozmowie z Mail Online.
ZOBACZ TAKŻE: Magdalena Ogórek o stanie zdrowia. "Tak źle NIE BYŁO"