Partner Kubickiej zachwycił się jej kanapkami. Majewski i Tomson wbijają mu szpilę
Sandra Kubicka od kilku dni pokazuje na Instagramie, jak bardzo jest zakochana. Jej partner zachwycił się natomiast nawet kanapkami, które mu zrobiła, co wywołało w sieci więcej śmiechu niż wzruszeń. Szymon Majewski i Tomson podchwycili temat natychmiast, a ich reakcje sprawiły, że cała "kanapkowa saga" zaczęła żyć własnym życiem.
Sandra Kubicka od kilku dni spamuje Instagram wakacyjnymi ujęciami. Wstawia romantyczne fotki z nową miłością, Adamem Zaorskim, wspólne obiadki, jazdy samochodem, kadry z jachtu. Wśród tych relacji pojawił się też wpis jej partnera o kanapkach, które zrobiła mu ukochana. "Wskażcie lepszą dziewczynę, ja poczekam" — napisał w ekstazie tym wielkim gestem. Szymon Majewski nie mógł przejść obok tego obojętnie i skomentował sytuację wyjątkowo dosadnie.
Sandra Kubicka zamknęła swój lokal z matchą w Warszawie:
Szymon Majewski żartuje z Adama Zaorskiego i Sandry Kubickiej
W swoim nagraniu Szymon Majewski zwrócił się bezpośrednio do Adama Zaorskiego.
Hej, nowy narzeczony Kubickiej. Piszesz, że zrobiła ci kanapkę i się nad nią rozpływasz — uważaj, żebyś nie rozpłynął się całkiem. Ja teraz popłynę: "Wskażcie mi lepszą dziewczynę", bo ta ci zrobiła kanapkę. Pokazuję ci. To Magda, jest ze mną 33 lata — mówił.
Potem dorzucił jeszcze trzy grosze:
Rano kanapka, po południu pierożki, kartofle, szparagi — widzisz? No to się rozpłyń. I tyle, 1:0 dla mnie. Dziękuję, pozamiatane. Złoto mistrzostw świata należy się Madzi. Sandra w porzo, druga lub trzecia. Błagam cię, naprawdę, nie startuj. Meta to kobieta — moja górą, twoja niżej. Chcesz zawodów, to masz.
Tomson udostępnia nagranie Szymona Majewskiego
Nagranie Szymona Majewskiego szybko dotarło do Tomsona, który od lat współpracuje z Aleksandrem Baronem — byłym partnerem Sandry Kubickiej, z którym wzięła rozwód w 2026 roku i z którym ma syna Leonarda — w zespole Afromental i programie "The Voice of Poland". Muzyk udostępnił filmik Majewskiego u siebie na Instagramie, co samo w sobie było wymowne.
Co więcej, miał też skomentować całą sytuację, pisząc:
Another one bites the dust! Kondolencje dla pana!
Komentarz jednak zniknął — został usunięty, zanim zdążył na dobre obiec internet.