Jolanta Fraszyńska zabrała partnera do śniadaniówki. Nie brakowało namiętności. Historia ich miłości to gotowy scenariusz

Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński w Dzień Dobry TVN

Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński w Dzień Dobry TVN

Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński odwiedzili Dzień Dobry TVN. Para po wyjściu ze studia zapozowała do pamiątkowych zdjęć. Przypominamy poruszającą historię ich miłości.

Jolanty Fraszyńskiej nie trzeba przedstawiać fanom rodzimych produkcji. Aktorka zyskała olbrzymią popularność dzięki roli w serialu Na dobre i na złe, w którym do 2010 roku wcielała się w postać doktor Moniki Zybert. Jej kariera jest pełna sukcesów – ma na swoim koncie m.in. Złotą Kaczkę za grę w Skazanym na bluesa – z kolei życie prywatne to gotowy scenariusz na kinowy hit.

Fraszyńska dopiero jako dorosła dziewczyna poznała swojego prawdziwego ojca, o którego istnieniu poinformowała ją sąsiadka. Gdy postanowiła spotkać biologicznego ojca, dowiedziała się, że ten mieszka na drugim końcu Polski i ma już własną rodzinę. W trudnych chwilach znalazła pocieszenie w ramionach Roberta Gonery, z którym poznała się na trzecim roku studiów. Para doczekała się córki Nastazji, po której narodzinach aktorka musiała zmierzyć się z silną depresją poporodową.

Związek Fraszyńskej i Gonery zakończył się w 1994 roku. Dwa lata później gwiazda ponownie się zakochała. Tym razem jej serce skradł operator filmowy – Grzegorz Kuczeriszka. Ich małżeństwo przetrwało 14 lat. Powodem rozpadu były problemy artysty z alkoholem.

Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński – historia miłości

W 2010 roku Jolanta postanowiła wziąć udział w warsztatach rozwojowych. Tam poznała coacha Tomasza Zielińskiego, z którym stworzyła stałą relację. Mężczyzna ma za sobą trudną przeszłość. W wieku 27 lat wykryto u niego wirusowe zapalenie wątroby.

Dopiero potem się dowiedziałem, że złapałem to jako dzieciak, w szkole, w czasie szczepionki. Za PRL-u pielęgniarka nie zmieniała igły w strzykawce. Wystarczyło, że ktoś z klasy był nosicielem. (…) Zarazić się tym jest strasznie łatwo. Łatwiej niż AIDS – mówił Zieliński w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Gdy rok po druzgocącej diagnozie usłyszał, że czeka go przeszczep organu, Fraszyńska nie odstępowała go na krok. Trudna sytuacja bardzo ich do siebie zbliżyła. Dziś tworzą jedną z najpiękniejszych par w polskim show-biznesie. Regularnie uczestniczą w Biegu po nowe życie, który ma na celu edukację w zakresie transplantacji narządów.

Fraszyńska o związku z Zielińskim niezwykle rzadko mówi publicznie. Niedawno zrobiła wyjątek i w styczniu udzieliła wywiadu dla Twojego Stylu. Wróciła wspomnieniami do początków znajomości z Tomaszem:

Kiedyś wybrałam się do przyjaciółki Ninki Portnickiej-Boras i dzięki niej trafiłam na warsztaty rozwoju osobistego. Szkolenie prowadził długowłosy, wysoki trener. To był Tomek. Miał ksywę Wódz, był poważny i trochę usztywniony. Zainteresował mnie, bo miał w sobie łagodność, aurę tajemnicy i niesamowicie dobre oczy. Żadna strzała Amora od razu nas nie dosięgła. Wiedziałam, że chcę rozwijać się duchowo i od zawsze pociągała mnie psychologia. Po jakimś czasie zdecydowaliśmy się stworzyć z Tomkiem związek.

Tomasz Zieliński nauczył Jolantę, jak zbudować trwały związek. Dzięki niemu gwiazda seriali zaczęła zupełnie inaczej postrzegać samą siebie:

Ponieważ czułam brak ojca w dzieciństwie, poszłam w świat bez umiejętności bycia z mężczyzną, z męską energią, miałam „złość” na mężczyzn. Zamiast odpuścić, walczyłam o to, żeby „moje” było na wierzchu. Przy Tomku uczę się, jak kochać siebie i mężczyznę, z którym tworzę związek. Początkowo chciałam, żeby Tomek był zawsze blisko, żeby jeździł ze mną tam, gdzie ja lubię – nad ciepłe morza. Po jakimś czasie zobaczyłam, że miło, jeśli tak się stanie, jednak umiem i akceptuję także to, co jest dla niego ważne. […] Długo uważałam, że to ja mam więcej do zrobienia, „naprawienia” w sobie. Pięknym odkryciem i ulgą dla mnie było zdanie sobie sprawy z tego, że się od siebie uczymy, rozwijamy się, że jesteśmy dla siebie nawzajem nauczycielami. Ja czuję silną potrzebę pobycia samej, respektowania moich granic, zaznaczenia własnej przestrzeni. Wiem, że razem możemy wszystko.

A jak aktorka wspomina czas, gdy Tomasz oczekiwał na przeszczep wątroby?

W dzieciństwie Tomek uległ zakażeniu wirusem HBV, który zniszczył mu wątrobę. Musiał przejść przeszczep. Wspierałam go w tym czasie. Tomek jest bardzo silny, uparty, konsekwentny. Nie znam drugiej tak zdeterminowanej, pracowitej osoby.

Gwiazda jest dumna ze swojego ukochanego, który jest człowiekiem orkiestrą:

Tomek jest wyjątkowo kreatywny i multidziedzinowy. Potrafi ugotować zupę, wydostać wystającą drzazgę, stworzyć stronę internetową, nakręcić film, poprawić umowy prawne w firmie, być budowlańcem na czas przebudowy lokalu, który kupił, trenerem rozwoju osobistego. Jest pełen pasji, nowych wizji, twórczy, dla niego wszystko jest możliwe. Był taki czas, kiedy zagubił tego swojego Wodza po operacji, musiał przebudować się na nowo, na szczęście to już przeszłość. Ja potrzebuję życia w stabilności i komforcie, on umie zaryzykować, rozwijając własną działalność. Jest odpowiedzialny, uczciwy i to w nim kocham.

W czwartek 6 maja para odwiedziła Dzień Dobry TVN. Studio śniadaniówki opuścili w świetnych nastrojach. Roześmiani chętnie pozowali do zdjęć, nie szczędząc sobie przy tym czułości. Przytulali się do siebie i rozsyłali uśmiechy w stronę paparazzi.


Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński w Dzień Dobry TVN

Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński w Dzień Dobry TVN

Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński w Dzień Dobry TVN

Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński w Dzień Dobry TVN

Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński w Dzień Dobry TVN

Jolanta Fraszyńska i Tomasz Zieliński w Dzień Dobry TVN

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×