Paweł Pawlikowski gorzko o Oscarach. Dlaczego poczuł się upokorzony? [WIDEO]
Paweł Pawlikowski o promocji filmu Zimna wojna przed Oscarami. Jak wygląda praca w Stanach Zjednoczonych? Dlaczego polski reżyser poczuł się upokorzony? Zobacz rozmowę wideo.
Paweł Pawlikowski jest jednym z najbardziej znanych polskich reżyserów za granicą. Jego talent doceniła cała światowa kinematografia. Artysta ma na swoim koncie Oscara za Idę i całe mnóstwo nagród za Zimną wojnę – w tym 7 Orłów.
W rozmowie z naszą reporterką Pawlikowski opowiedział o współpracy z aktorami, którzy stworzyli historyczne dla polskiego kina role:
Podobno ich strasznie męczyłem. Ale w dobrej sprawie. Jestem dosyć upierdliwy, bardzo długo męczę materiał, aż będę zadowolony. Czasami to jest na granicy załamania, a czasami z tego rodzą się piękne rzeczy.
Zimna wojna na tegorocznych Oscarach miała trzy szanse na nagrodę, jednak finalnie nie zdobyła żadnej statuetki. Reżyser otwarcie przyznał, że nie ma żalu do Amerykańskiej Akademii Filmowej, choć sama promocja filmu była dla niego… "gdzieś tam upokarzająca i strasznie męcząca":
Wcześniej wiedziałem, że nie mamy szans. Ale żalu nie było. Może tylko żal, że 6 miesięcy straciliśmy na promocję, która była strasznie mecząca i gdzieś tam upokarzające, że tak się starać, tak się silić, bo w końcu film sam powinien mówić za siebie. W Stanach niestety tak się nie da, tam wszystko polega na promocji.
Cała rozmowa poniżej.