Nagła śmierć Katarzyny Stoparczyk w wypadku samochodowym wstrząsnęła światem mediów, który ciepło wspomina dziennikarkę i prezenterkę. 55-latka, która zginęła w piątek popołudniu na drodze ekspresowej S19 w Jeżowem, następnego dnia miała uczestniczyć w Kongresie Kobiet w Katowicach. Nie były to jedyne plany Stoparczyk.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Tak wyglądał pogrzeb Joanny Kołaczkowskiej (WIDEO)
Katarzyna Stoparczyk przed śmiercią pracowała nad książką
Dziennikarka jakiś czas temu zakończyła pracę nad książkę biograficzną pt. "Człowiek szczery na trzy litery" o aktorze Stanisławie Tymie. Jak udało się ustalić redakcji Jastrząb Post, jeszcze w miniony czwartek trwała autoryzacja publikacji, za której dystrybucję odpowiada Wydawnictwo Otwarte.
Przedstawiciele wydawcy wydali na Facebooku oświadczenie po śmierci Katarzyny Stoparczyk. Napisali:
Odeszła od nas piękna dusza, nasza autorka. Kobieta o niezwykłej wrażliwości, która jeszcze wczoraj rozmawiała z nami przez telefon. Brakuje słów, by opisać to, co teraz czujemy.
"Wczoraj wspólnie snuliśmy plany, wzruszaliśmy się i śmialiśmy, wspominając Stanisława Tyma. A od dziś będziemy wspominać również ją – Kasię. Jej ciepło, uważność i obecność zostaną z nami na zawsze. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia. »Żaden człowiek nie chce umrzeć. Ale tak rzadko się zdarza to, co człowiek chce« – powiedział niegdyś Stanisław Tym. Te zdania kończą książkę napisaną przez Katarzynę Stoparczyk. Od dzisiaj te słowa będą nam przypominać nie tylko o Stanisławie Tymie, ale również o niej" – czytamy.
Katarzyna Stoparczyk napisała biografię Stanisława Tyma
Katarzyna Stoparczyk w nadchodzącej książce przedstawiła życiorys Stanisława Tyma, znanego aktora i satyryka, którego widzowie pokochali m.in. za rolę w "Misiu". Biografia jest promowana na stronie wydawnictwa jako "pierwsza tak osobista opowieść o Stanisławie Tymie; intymna, pełna ciepłych obrazów, mądrych słów i zapachu ukochanej Suwalszczyzny". W dalszej części opisu książki czytamy:
Katarzyna Stoparczyk zabiera nas w podróż do świata Stanisława, w którym każdy gest i każde słowo nabierają wyjątkowego znaczenia. Poznała go w kawiarence znajdującej się w liceum, które przed laty ukończył. Rozmawiali, dzieląc się radością spotkania i ciastkiem. Spotkania, które nieoczekiwanie stało się początkiem niezwykłej przygody.
"6 grudnia 2024 roku jego grób tonie w kwiatach. Ktoś przywiązuje do tabliczki małego słomianego misia. Ten wzruszający gest wiele mówi, jakim człowiekiem był Tym – czułym i serdecznym. Myślał, że zostanie inżynierem chemii, lecz los postawił go na scenie. (...) Ta książka nie jest biografią pełną dat i faktów. To pożegnanie złożone z anegdot, wspomnień i drobnych szczegółów, które składają się na obraz człowieka wyjątkowego. Aktora, który całym sobą wierzył, że warto bronić życia w każdej jego formie. Mimo wszystkich spektakularnych sukcesów pozostał człowiekiem szczerym. Na trzy litery" – informuje wydawnictwo.