Stylizacja Emmy na 90. gali wręczenia najważniejszych nagród w świecie filmu w delikatnym tego słowa znaczeniu może uchodzić za dyskusyjną. Nie sposób powiedzieć, że w komplecie z atelier Louis Vuitton aktorka wygląda nie najlepiej, bo obcisłe ciemne spodnie doskonale podkreśliły jej smukłe nogi, a marynarka w burgundowym kolorze ściągnięta w pasie wstążką w odcieniu intensywnego różu fantastycznie eksponuje jej talię. Narzucona na nagą skórę, z odważnym dekoltem i zestawiona z subtelną biżuterią prezentuje się naprawdę dobrze, ale czy jest to kreacja na Oscary? Dopełniona prostą, niewymagającą fryzurą i delikatnym makijażem nie robiła piorunującego wrażenia.
W 2017 roku Emma zachwyciła w złotej sukni. Bogato zdobiona błyszcząca kreacja w połączeniu z ognistymi falami, mocno zaznaczonymi ustami i szelmowskim uśmiechem zrobiła furorę, jakiej dawno nie wywołała żadna kreacja na czerwonym dywanie.
Rzeczywiście zaprezentowała się najsłabiej?