Aktorów, którzy wykonują ten zawód nie mając doświadczenia skomentowała Olga Bołądź. W rozmowie z magazynem Viva! zdradziła, co uważa o tego typy artystach. W swojej wypowiedzi wspomniała o Dodzie:
Absolutnie mi to nie przeszkadza. Uważam, że różnorodność jest bardzo dobra. Najgorzej jest próbować włożyć świat w jakieś ramy. Jeśli ktoś aspiruje do tego, by być aktorem, a nie jest po szkole niech próbuje. Grałam teraz w Teatrze Imka razem z Dodą i uważam, że jej wszystkie interpersonalne procentują na scenie. Doceniam to, że potrafiła się wybić, że wymyśliła swój wizerunek i się go konsekwentnie trzyma. To działa i jest dobra na scenie. Poza tym jest bardzo w porządku koleżanką z garderoby a to też ważne - powiedziała
Zgadzacie się z Olgą? Na scenie liczą się umiejętności a nie wykształcenie?
Widzieliście Dodę albo Natalię Siwiec na scenie teatralnej?