Ola Szwed o relacjach z byłymi partnerami: "Chcąc nie chcąc wpadamy na siebie". Ciekawie podsumowała związek Barona i Sandry Kubickiej
Ola Szwed ze światem mediów związana jest od najmłodszych lat. Karierę aktorską zaczynała jako 9-latka w serialu Rodzina zastępcza, w którym wcielała się w postać Elizy – adoptowanej córki głównych bohaterów. W tej roli można było oglądać ją przez 10 lat.
Po zakończeniu sitcomu przyszła kolej na inne propozycje zawodowe. Fani seriali takich jak Niania, Barwy szczęścia czy Ranczo doskonale pamiętają wątki z udziałem pięknej gwiazdy o nigeryjskich korzeniach, która ma na swoim koncie niemałe osiągnięcia muzyczne. Niewiele brakowało, a to właśnie ona w 2009 roku reprezentowałaby Polskę na Eurowizji w Moskwie. Z piosenką All my life zajęła 2. miejsce w preselekcjach (wygrała je Lidia Kopania).
Prywatnie Szwed spełnia się jako mama dwojga dzieci – 7-letniego syna Borysa i rocznej córeczki. Jej życiowym partnerem jest koszykarz Krzysztof Białkowski. Przed nim gwiazda łączona była z Baronem i Robertem Stockingerem. Jak dziś wyglądają jej relacje z eks-ukochanymi? O to zapytała ją reporterka Jastrząb Post.
Ola Szwed o relacjach z byłymi partnerami
Czas sprawił, że Ola zupełnie inaczej patrzy na relacje z przeszłości:
Mam wrażenie, że jak patrzę z perspektywy czasu, to były to bardziej zauroczenia niż miłostki, ale bardzo miło wspominam.
Jaki ma dziś kontakt ze swoimi "eks", z którymi co jakiś czas mija się na korytarzach?
Jeżeli coś zostawiamy w sferze przeszłości, to robimy to z jakiegoś powodu. Natomiast mam kilku serdecznych znajomych wśród moich byłych partnerów. Nie wpadamy do siebie na kawę, bo nie ma zupełnie takiej potrzeby, ale kibicujemy sobie, pracujemy w jednej branży, w związku z tym chcąc nie chcąc, mijamy się od czasu do czasu. Natomiast na szczęście obyło się bez dramatów, w związku z tym z sympatią i uśmiechem się mijamy. I tego też wszystkim życzę, bo to jest bardzo duży komfort.
Ola chciałaby już zamknąć temat związku z Baronem:
Jak długo można odgrzewać tego samego kotleta? Ja mam prawie 8-letniego syna, jestem od 10 lat w monogamicznym związku. Ja Baronowi życzę jak najlepiej. Myślę, że nie ma żadnej przyjemności dla niego i jego kolejnych partnerek, w tym dla Sandry, że wracamy do przeszłości. Dajcie im żyć. Było minęło, każde z nas poszło w swoją stronę. Myślę, że oni się akurat swoim życiem dzielą w takim stopniu, że to wystarczy na materiał.
Cała rozmowa poniżej.