Czas kwarantanny dla wielu rodzin był bardzo trudny. Aktorka, mimo że nie mogła pracować tak jak do tej pory, to i tak miała ręce pełne roboty. Gwiazda ostatnich kilka tygodni całkowicie poświęciła swojej rodzinie. Przymusowy urlop spędziła razem z dziećmi i mężem. Nie dane jej jednak było odpocząć, bo domowe obowiązki i opieka nad dwójką maluchów to nie lada wyzwanie.
Ola już powoli zaczyna wracać do pracy, a zatem będzie potrzebowała wsparcia w opiece nad synami. O tym, jak radzi sobie w roli pracującej mamy, opowiedziała w rozmowie z reporterką Jastrząb Post.
Dzieci chodzą do przedszkola. Młodszy synek jest już na tyle duży, że pewne rzeczy rozumie i nie tęskni tak bardzo za mamą. Oczywiście jak już jestem w domu to staram się poświęcić mu maksimum czasu i być z nimi całą sobą. Pracy nie było aż tak dużo do tej pory, w tej chwili jest jej coraz więcej. Myślę, że przez to, że dzielimy się obowiązkami chłopcy nie odczuwają tego tak bardzo.
Jak wspomina okres pandemii?
Ja z rozżewnieniem patrzyłam na to, jak ludzi mówili, że teraz mają czas czytać książki, oglądać filmy. Ja na to nie miałam czasu. Przez to, że wszyscy byliśmy w jednym domu było ciekawie. Tych zajęć było bardzo dużo. Zajmowanie się przy dwójce małych dzieci domem było na mojej głowie. Mąż pracował zdalnie, ale pracował od rana do wieczora. Natomiast mieliśmy też dużo czasu dla siebie i to było cudowne.
Czy jej starszy synek czasami pyta o babcię – Izabelę Kisio-Skorupę?
Całość rozmowy w materiale wideo.