Nowy wokalista Perfectu przeszedł operację. "Mniej bólu łepetynki"
Nowy wokalista Perfectu, który zastąpił Grzegorza Markowskiego, musiał zmierzyć się w ostatnim czasie nie tylko z nieustanną presją fanów, ale i z problemami zdrowotnymi. Muzyk przeszedł operację i zdradził w social mediach, jak się po niej czuje. "Idę trochę pocierpieć" – pisał.
Perfect ogłosił na 2026 rok dużą, jubileuszową trasę, która potrwa od 27 września do 31 października. "Kochaj mnie. 45 lat na świecie" obejmie 10 dużych koncertów w największych polskich miastach, a zespół zagra z nowym wokalistą, Łukaszem Drapałą, znanym z formacji Chemia i Chevy, który śpiewa z muzykami Perfectu od 2023 roku. Jak się okazuje, artysta przechodził ostatnio spore zawirowania zdrowotne.
Patrycja Markowska o nowym wokaliście zespołu "Perfect"
Łukasz Drapała otwiera się po operacji
Łukasz Drapała przeszedł w poniedziałek operację przegrody nosowej. Cała sprawa została przez niego opisana z ogromnym dystansem.
W końcu znalazłem na to lukę między muzycznymi misjami. Trochę tę lukę wymusiłem – czytamy na jego profilu na Facebooku.
W dalszej części wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na zabieg. Przesłanek było sporo.
Więcej tlenu, mniej infekcji, więcej snu, mniej bólu łepetynki – dodał Drapała.
Nie zabrakło też odrobiny autoironii:
W zależności od tego, kto to czyta, będę teraz śpiewał lepiej, albo gorzej, albo tak samo, ok, albo nadal nie ok. Jak to czytasz, to już wiesz. Idę trochę pocierpieć, a wy idźcie coś tam robić, przykładowo się kochać, bo zimno na dworze – skwitował.
Łukasz Drapała otwiera nowy rozdział w historii zespołu Perfect
Zmiana wokalisty w otoczeniu Perfectu od miesięcy budzi emocje – i to nie tylko wśród fanów, ale także wśród samych muzyków i osób związanych z zespołem. Niektórzy fani nie akceptują zmian, nazywając nowy band bez Grzegorza Markowskiego – który udał się na muzyczną emeryturę – "popłuczynami po Perfekcie". Łukasz Drapała odcina się jednak od negatywnych głosów.
Muszę też od razu zaznaczyć, że podchodzę do tego z wielką pokorą i szacunkiem – to nie ja jestem twórcą legendy tego zespołu, tego wielkiego sukcesu. Mam pełną świadomość, że jestem gościem mogącym otworzyć nowy rozdział w tej historii, ale nikt z nas nie wie, jak ten rozdział będzie wyglądał. Mam jednak wielką ochotę, by wyglądał pięknie – opowiadał w 2025 roku w rozmowie z Plejadą.