W sprawie pożaru przeprowadzane jest wnikliwe śledztwo. Wiadomo, że na strychu, gdzie pracowała ekipa odpowiedzialna za renowacje, znajdowały się łatwopalne materiały. Wiele osób twierdziło, że katedra została podpalona celowo - obwiniano "agentów" słynnych żółtych kamizelek, muzułmanów, a nawet terrorystów. 19 kwietnia do mediów francuskich trafiły pierwsze doniesienia od śledczych. Osoby zajmujące się dochodzeniem w sprawie pożaru wstępnie wykluczyły celowe podpalenie. Na razie najbardziej prawdopodobnym jest, że zawiniło zwarcie instalacji elektrycznej.
Myślicie, że to rzeczywiście był tylko nieszczęśliwy wypadek?