Szukaj

Żona i dzieci żegnają Krzysztofa Krawczyka. Córki zabrały ze sobą szczególną pamiątkę

Żona i córki na pogrzebie Krzysztofa Krawczyka

Żona i córki na pogrzebie Krzysztofa Krawczyka

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka. W ostatniej drodze piosenkarzowi towarzyszyli bliscy, w tym żona Ewa oraz dzieci muzyka.

Krzysztof Krawczyk poza sceną spełniał się jako mąż i ojciec. Bardzo długo szukał szczęścia w miłości. Brał ślub z trzema różnymi kobietami. Od 1985 roku był szczęśliwym mężem młodszej o 13 lat Ewy. Przez wiele lat mieszkali w Grotnikach pod Łodzią z trzema adoptowanymi córkami.

Małżonkowie spędzali niemal każdą chwilę razem. Żona towarzyszyła muzykowi podczas koncertów i wspierała go w trudnych momentach. Chociaż przez długi czas byli nierozłączni, na kilka tygodni rozdzielił ich koronawirus. Muzyk 23 marca trafił do łódzkiego szpitala, który opuścił tuż przed Wielkanocą, 2 kwietnia. Ewa nie potrafiła ukryć swojej radości na wieść o powrocie małżonka do domu:

Jestem bardzo szczęśliwa, że Krzysztof wraca do domu w dobrej formie. Nie mogłam dłużej znieść tej samotności, zawsze byliśmy razem. To pierwszy raz, kiedy nie widziałam męża tak długo. Za każdym razem, kiedy bywał w szpitalu dzięki uprzejmości personelu medycznego przysypiałam przy nim na kozetce – komentowała w Super Expressie.

Niestety zakochani nie mogli się długo nacieszyć chwilami razem. Krawczyk zmarł w Wielki Poniedziałek, 5 kwietnia, pogrążając w żałobie rodzinę, przyjaciół i rzeszę fanów.

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka. Ewa Krawczyk pożegnała męża

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka odbył się w sobotę, 10 kwietnia. Uroczystości żałobne rozpoczęła msza święta w bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi pod przewodnictwem biskupa Antoniego Długosza. Podczas uroczystości nie zabrakło bliskich muzykowi. Pojawiła się m.in. żona Ewa Krawczyk, która zajęła honorowe miejsce w świątyni. Tuż u jej boku pojawił się menadżer muzyka, a prywatnie jego przyjaciel – Andrzej Kosmala.

Ewa Krawczyk – żona Krzysztofa Krawczyka na pogrzebie męża

Ewa Krawczyk – żona Krzysztofa Krawczyka na pogrzebie męża

Biskup Antoni Długosz w swoim kazaniu skierował kilka słów pod adresem żony Krzysztofa Krawczyka:

Dzisiaj płaczę razem z Ewą, która zdała egzamin z miłości do męża. Była dla niego całym westchnieniem i za każdym razem to dla niej śpiewał: „Bo jesteś ty, zaczynasz ze mną dzień, bo jesteś wciąż, gdy zaczyna się noc. Ja wszystko mam, cóż więcej mógłbym chcieć, bo jesteś Ty i zawsze tu bądź”. Ewuniu, dzisiaj to Twoja droga krzyżowa, ale pamiętaj, że na tej twojej Golgocie, choć z boku – jesteśmy z Tobą.

Andrzej Kosmala w swoim pożegnaniu skierował kilka słów od Ewy:

Prosiła, żebym powiedział krótko. Nie żegnaj, tylko do zobaczenia. Bo cóż powiedzieć w takiej chwili.

Andrzej Kosmala na pogrzebie Krzysztofa Krawczyka

Andrzej Kosmala na pogrzebie Krzysztofa Krawczyka

Zobacz: Pogrzeb Krawczyka. Żona zdobyła się na kilka słów, które chwytają za serce

Krawczyk wychowywał Sylwię, Kasię i Beatę, trzy siostrzenice Ewy, które także pojawiły się w świątyni i na ostatnie pożegnanie zabrały ze sobą szczególną pamiątkę – oprawione w ramy zdjęcie Krzysztofa Krawczyka.

Na zakończenie uroczystości w katedrze, gdy w tle rozbrzmiewała Barka, Ewa Krawczyk ucałowała trumnę. W symboliczny sposób pożegnała się z mężem.

Żona Krzysztofa Krawczyka ucałowała trumnę na zakończenie pogrzebu

Żona Krzysztofa Krawczyka ucałowała trumnę na zakończenie pogrzebu

Biskup Antoni Długosz w imieniu rodziny podziękował żałobnikom za to, że towarzyszyli muzykowi w ostatniej drodze:

 Chciałbym jeszcze raz w imieniu żony Krzysztofa, Ewy, jego syna Krzysztofa Juniora, brata Andrzeja złożyć staropolskie „Bóg zapłać” wszystkim, którzy Krzysiowi oddali ostatnią posługę. Niech Bóg wam stokrotnie wynagrodzi. Także Andrzejku dzięki za stałą obecność w życiu Krzysztofa. Bóg zapłać.

Trumna z ciałem artysty spoczęła w grobie na cmentarzu w Grotnikach. Tuż przed samym złożeniem ciała artysty do grobu Ewa Krawczyk wypowiedziała słowa, które łamią serce:

Nie róbcie tego.

Na wieńcu od żony, który spoczął w honorowym miejscu na nagrobku Krzysztofa Krawczyka, można przeczytać:

Mojemu Kochanemu Chłopczykowi. Twoja Laleczka.

Ewa i Krzysztof Krawczykowie byli małżeństwem od 1985 roku.

Zobacz także: Kim jest dziewczyna, która przytulała się do Ewy Krawczyk na pogrzebie Krawczyka?


Rodzina na pogrzebie Krzysztofa Krawczyka

Rodzina na pogrzebie Krzysztofa Krawczyka

Ewa Krawczyk na pogrzebie męża

Ewa Krawczyk na pogrzebie męża

Rodzina na pogrzebie Krzysztofa Krawczyka

Rodzina na pogrzebie Krzysztofa Krawczyka

Dodaj komentarz

  • Gość pisze:

    Pazernośc żony Krawczyka nie zna granic, jedyny jego syn który po ojcu powinien odziedziczyć połowę majątku to chłopak bieduje. Ewa to cwaniara.

  • Gość pisze:

    Co to za rodzina , Szkoda gadać tyle w temacie

  • Gość pisze:

    To nie są żadne córki śp. Krawczyka ale siostry jego żony. On je tylko utrzymywał!

  • Gość pisze:

    Szkoda ze syn nie zaspiewal razem z ojcem.

  • ZEN pisze:

    K. Krawczyk miał tylko jednego syna, którego doprowadził do ciężkiego kalectwa. Siostrzenice żony nigdy nie były adoptowane przez Krawczyka więc określenie „adoptowane córki” to nadużycie. To tylko powinowactwo. Ciekawe czy jak ciągle im pomagał finansowo to, czy płaciły podatek od darowizn??????????? Nigdy nie pokazał się z synem ale siostrzenice żony ciągnął na scenę. KK już nie żyje ale to o nim dobrze nie świadczy.

  • gosc pisze:

    Ciekawe za ile ten pogrzeb sprzedala do mediow; szkoda ,ze z takiej smutnej ceremonii cyrk zrobila

  • gość pisze:

    Wnuk dla nich się nie liczył, a jaka reputacja rodzinki Ewy i jej siostry, Krawczyk finansował obce dzieci które mają mamę a ojca nie znają, daje dużo do myślenia. P. Ewa zrobiła cyrk gdzie Biskup ja odciagał leząca na trumnie nie ładnie. Pokory