Płonąca świnia na weselu Sanah! To nie koniec atrakcji. Takiego ślubu w polskim show-biznesie jeszcze nie było

Sanah

Sanah

Czy Sanah ma męża? Kim jest partner wokalistki? Gwiazda zdradziła szczegóły ślubu. Płonąca świnia jedną z licznych atrakcji dla weselników.

Sanah to wokalistka, która szturmem podbiła listy przebojów. Młoda artystka jest fenomenem w polskiej branży muzycznej. W krótkim czasie stała się autorką hitów, które nieustannie puszczają rozgłośnie radiowe w całym kraju. Fani zdecydowanie pokochali takie piosenki jak: Szampan, Ale jazz! czy No sory. Bilety na koncerty gwiazdy wyprzedają się w mgnieniu oka i wygląda na to, że ten stan szybko się nie skończy. Z każdą kolejną piosenką udowadnia ona, że jest we właściwym miejscu.

Wspaniale układa się także jej życie prywatne. Chociaż stara się ona trzymać swoją codzienność z dala od blasku fleszy, to z tekstów jej piosenek można się całkiem sporo dowiedzieć. Bohaterem wielu z nich jest jej ukochany. Pojawił się on w teledysku do utworu Kolońska i szlugi.

Ślub Sanah. Szczegóły ceremonii

Plotki o tym, że artystka jest zaręczona, już od dawna krążyły wśród fanów. Kiedy w czerwcu Zuzanna, bo tak naprawdę ma na imię, występowała na festiwalu w Sopocie, zwrócono uwagę na błyszczący na jej palcu pierścionek. Długo jednak trzymała ona swoich sympatyków w niepewności.

Magazynowi Party udało się dowiedzieć, że piosenkarka od kilku lat jest związana ze Stanisławem, o czym redakcja dwutygodnika wspomina w dwustronicowym artykule dostępnym w numerze z dnia 22 listopada 2022:

Byli parą, zanim Zuzia stała się sławna. Mieszkają razem, są zaręczeni i w przyszłym roku biorą ślub – zdradził znajomy narzeczonych.

Kolońska i szlugi, to dla artystki wyjątkowy utwór, dlatego bardzo zależało jej na tym, by w teledysku zagrał jej ukochany. Nie chce on jednak być osobą publiczną, dlatego kadrowano wszystko w taki sposób, by nie pokazywać jego twarzy.

To dla Zuzi bardzo ważna, osobista piosenka. Chciała, żeby wspólnie pojawili się w tym teledysku, ale Stasiek nie chce być osobą publiczną, dlatego jego twarz została zakryta – zdradza znajomy pary.

Chociaż Sanah bardzo rzadko otwiera się przed fanami na tematy prywatne, to w jednym z wcześniejszych wywiadów zdradziła, jak chciałaby, aby wyglądał jej ślub. Wymarzona uroczystość, to wesele w rustykalnym stylu, które zwieńczy atrakcja w postaci płonącej świni:

Trochę boho. Dużo drewna i lampek. Wyobrażam sobie cały sufit w lampkach. Na koniec wielka świnia musi wjechać na stół. I to jeszcze płonąca – cytuje jej wypowiedź „Party”.

Biorąc pod uwagę styl Sanah, to wesele w klimacie boho nie powinno być zaskoczeniem. Miejmy nadzieję, że po uroczystości artystka pochwali się zdjęciami. Byłby to dla jej fanów wspaniały prezent.


Sanah ze swoim narzeczonym

Sanah ze swoim narzeczonym

Sanah ze swoim narzeczonym

Sanah ze swoim narzeczonym

Sanah ze swoim narzeczonym

Sanah ze swoim narzeczonym

Komentarze