Albert Kosiński uległ WYPADKOWI. Wrzucił zdjęcie z karteki
Jeszcze niedawno wywijał z Izą Miko na parkiecie "Tańca z gwiazdami", a teraz przeniósł energię na boisko… i miał wyjątkowego pecha. Albert Kosiński, który rano nagrywał podcast w radiu, kilka godzin później trafił do karetki po niefortunnym zderzeniu podczas meczu. Co dokładnie się wydarzyło?
Do zdarzenia doszło tuż po tym, jak Albert nagrał podcast w radiu i — jak wynika z relacji jego znajomych — dał się namówić na szybki mecz. Influencer Kuba Nowosiński opublikował nagranie z boiska, na którym widać jednak, że sytuacja była opanowana, a panom humory dopisywały.
ZOBACZ TAKŻE: Będzie miał SYNA z Olgą Frycz. Kim jest Albert Kosiński?
Albert Kosiński o byciu ojcem:
Albert Kosiński doznał urazu po zderzeniu na boisku
Na filmie, w którym twarz Alberta została zamazana, Kuba mówił:
Olga, przepraszam cię. Zrekrutowałem go dwie godziny przed meczem. Mecz zakończył się… czekamy na karetkę. Sorry, Albert – zwracał się do partnerki tancerza, Olgi Kosińskiej.
Na nagraniu Albert trzymał gazę przy oku, a chwilę później okazało się, że doszło do rozcięcia łuku brwiowego. Sam potwierdził to w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z wnętrza karetki.
Kilka godzin później gwiazdor uspokoił obserwatorów kolejną relacją:
Zszyty i zdrowy. Uważajcie na siebie. Dobranoc – napisał.
Olga Frycz i Albert Kosiński tworzą patchworkową rodzinę
Albert Kosiński i jego ukochana, Olga Frycz, poznali się na lekcjach tańca, na które aktorka zapisała się prywatnie — jeszcze zanim pojawił się w "Tańcu z gwiazdami". To właśnie tam, podczas zajęć prowadzonych przez Alberta, zaczęła się ich relacja.
Dziś zakochani tworzą jedną z najbardziej harmonijnych patchworkowych rodzin w polskim show‑biznesie. Na początku lutego powitali na świecie synka Jana, a tancerz stał się też ojczymem dla dwóch córek aktorki — Heleny i Zofii. Para jest zaręczona od stycznia 2025 roku, ale do ślubu podchodzi bez presji.
To u nas bardzo techniczna sprawa, pewnie ślub będzie, ale nie robimy z tego wielkiego "halo" — mówiła Frycz w programie "halo tu polsat".
Możemy być więc pewni, że łuk "do wesela się zagoi".