Krzysztof Gojdź sprzedaje kliniki. To koniec jego biznesowego imperium
Krzysztof Gojdź zapowiada, że wycofuje się z prowadzenia klinik w Stanach Zjednoczonych i finalizuje ich sprzedaż. W rozmowie z Pomponikiem lekarz znany z medycyny estetycznej otworzył się w kwestii zmęczenia intensywną pracą i planów na przyszłość.
Krzysztof Gojdź ma za sobą lata intensywnego rozwoju biznesu medycznego za oceanem, dziś chce jednak zamknąć ten etap. Jak wynika z jego deklaracji, część zagranicznego biznesu sprzedał już wcześniej, a kolejne transakcje są w toku.
Podsumowanie akcji Łatwoganga
Krzysztof Gojdź sprzedaje klinki
Gojdź w rozmowie z Pomponikiem opowiedział, że po wyjeździe z Polski zbudował w USA sieć czterech klinik, a z czasem praca w takim tempie zaczęła go kosztować coraz więcej.
Ja już po wyjeździe z Polski nie musiałem nic robić, ale w wieku czterdziestu paru lat ciężko iść na emeryturę. I znów się rozpędziłem i stworzyłem cztery kliniki i wypaliłem się zawodowo. W końcu trzeba zdobyć ten balans między życiem zawodowym i osobistym - powiedział.
Dotychczas sprzedał dwie z czterech klinik w Stanach Zjednoczonych, a kolejne dwie wystawia na sprzedaż.
Ile Krzysztof Gojdź zarobił na sprzedaży polskiej kliniki?
Lekarz wskazuje, że przesądziły o tym nie tylko decyzje biznesowe, ale też zwykłe zmęczenie codziennością: dojazdami, lotami i liczbą pacjentów. Wspomniał również, za ile udało mu się sprzedać klinikę w Polsce.
Ja już mam dosyć, przez ostatnie kilkanaście lat pracowałem ciężko, zarówno w Polsce, jak i za granicą, w Stanach miałem cztery kliniki, dwie sprzedałem, teraz kolejne dwie sprzedaję. Nie mam siły, wypaliłem się zawodowo, bo ile można pracować, ile można latać samolotem, ja jestem zmęczony. Uwielbiam to, co robię, kocham medycynę estetyczną i moje klientki, ale jeśli to robisz w ilościach hurtowych, czyli czasem kilkadziesiąt osób dziennie, to już jest za dużo. W Polsce sprzedałem klinikę za kilkadziesiąt milionów złotych, więc to są tego typu pieniądze. Jestem w wieku, kiedy zaczynam odcinać kupony, mam ochotę na swoje prawdziwe, prywatne życie - przekazał.
Gojdź zapowiada, że po dopięciu spraw w USA chce rozpocząć kolejny etap zawodowy i życiowy. Jak deklaruje, coraz mocniej myśli o pracy w hospicjum i o pomaganiu osobom u kresu życia, choć zaznacza, że emocjonalnie musi do tego dojrzeć i domknąć wcześniejsze zobowiązania.
ZOBACZ TEŻ: Krzysztof Gojdź sprzedał swój dom w Hollywood. Kwota jest GIGANTYCZNA. Idzie w grube miliony