Przemek Kossakowski opowiedział o początkach małżeństwa z Martyną. Zdradził, czego najbardziej mu brakowało

Przemek Kossakowski

Przemek Kossakowski

Przemysław Kossakowski udzielił wywiadu, w którym opowiedział o początkach małżeństwa. Już w styczniu zdradził, że nie czuje się komfortowo. Wszystko miało miejsce na chwilę przed rozstaniem z Martyną.

Przemysław Kossakowski i Martyna Wojciechowska byli jedną z najpiękniejszych par w show-biznesie. Na samym początku nie afiszowali się ze swoim uczniem i trzymali się nieco z dala od blasku fleszy. Po pewnym czasie przestali ukrywać to co ich łączy i pokazywali się na salonach. Nie szczędzili sobie przy tym wielu czułych gestów. Fani mocno trzymali kciuki za powodzenie tego związku. Wiadomość o zaręczynach mocno ucieszyła sympatyków tej dwójki.

Martyna podczas otwarcia siedziby swojej fundacji UNAWEZA pierwszy raz pochwaliła się pierścionkiem, jaki otrzymała od ukochanego. Zaledwie kilka miesięcy później do sieci trafiły pierwsze zdjęcia z ich ślubu. Małżonkowie udzielili kilku wspólnych wywiadów i wydawało się, że ich miłość to prawdziwa sielanka. Kilka dni temu okazało się, że małżeństwo podróżników rozpadło się wręcz błyskawicznie.

Przemysław Kossakowski o początkach małżeństwa

Przez kilka dni kolorowa prasa huczała od plotek o rozstaniu. Martyna jako pierwsza postanowiła odnieść się do sytuacji i oficjalnie potwierdziła, że jej małżeństwo zakończyło się zaledwie po trzech miesiącach.

Po 3 latach związku i 3 miesiącach od ślubu, z dnia na dzień nastąpił koniec mojego małżeństwa.
Ta nagła zmiana była dla mnie wielkim zaskoczeniem, bo odpowiedzialność, zobowiązanie i dane słowo są i zawsze będą dla mnie wartościami nadrzędnymi.
Moja decyzja o ślubie była głęboko przemyślana i traktowałam ją bardzo poważnie – brzmi fragment oświadczenia, które pojawiło się w jej social mediach.

Tuż przed swoją wyprowadzką z mieszkania Martyny, Przemek był gościem w Newonce.radio. Mówił o tym, jak wyglądają początki małżeństwa, ale nie ukrywał, że cały szum mocno mu doskwiera.

Jestem w fazie wielkiej stabilizacji, ale nie chcę przysypiać na niej. Wiem, że w każdej chwili może się coś wydarzyć. Jestem gościem, który dokonywał w życiu wyborów, które wyrzucały go w ciszę. (…) Trzy lata temu spakowałem samochód, wyjechałem na Podlasie i mieszkałem tam. Sam. W ciszy. (…) Mieszkam w Warszawie tylko przez związek – mówił w wywiadzie.

Podczas wizyty w radiu Kossakowski podkreślił, że brakuje mu spokoju i ciszy, które do tej pory towarzyszyły mu w życiu.

Marzę czasem, żeby mieć spokój. Im więcej tego wszystkiego dzieje się wokół mnie, tym bardziej mam ochotę… (…) No to takie ucieczkowe – wyznał na antenie.

Magazyn Party skontaktował się z jedną z osób z otoczenia pary. Udało im się ustalić, że po wyprowadzce od żony, Przemek i Martyna nie mają ze sobą praktycznie żadnego kontaktu.

Od kiedy Kossakowski wyprowadził się z ich wspólnego mieszkania na Żoliborzu, Martyna prawie w ogóle nie ma z nim kontaktu – czytamy w „Party”.

Wygląda na to, że podróżnik przeżył zamieszanie, które narosło wokół jego małżeństwa i bardzo brakowało mu ciszy i spokoju. Martyna natomiast bardzo boleśnie odczuła to rozstanie również ze względu na córeczkę Marysię, która złapała świetny kontakt z Przemkiem. Fani nadal trzymają kciuki za tę parę i liczą na pozytywny zwrot akcji w ich sprawie.


Martyna Wojciechowska pokazała zdjęcia ze ślubu z Przemkiem Kossakowskim. Fot. Instagram

Martyna Wojciechowska pokazała zdjęcia ze ślubu z Przemkiem Kossakowskim. Fot. Instagram

Martyna Wojciechowska i Przemysław Kossakowski wzięli ślub

Martyna Wojciechowska i Przemysław Kossakowski wzięli ślub

Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski

Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski

Komentarze

  • Gość pisze:

    Niedojrzały facet, nie dla niego rodzina, dzieci….. tylko niepotrzebnie zawracał im głowę……

  • Gość pisze:

    Co to za ludzie?

  • GośćEla pisze:

    Ile błędów w komentarzach! Źle się czyta.

  • Gość pisze:

    Zachował się jak dziad. Niestety Martyna we wcześniejszych swoich wyborach i decyzjach święta nie była. Dosięgła ją sprawiedliwość i jego też dosięgnie. Współczuję dziecku, któremu umarł tato, matka była z doskoku, a ktoś kto, miał zapewnić stabilność zawalił totalnie.

  • Marcioch pisze:

    Chyba cyrki nie corek

  • Barbara pisze:

    Jeszcze będzie dobrze!

  • MaS pisze:

    a ja słyszałam już wiele lat temu, że Martyna nie gustuje w panach… i cały ten ślub to przykrywka…

  • Gość pisze:

    Powinien był to Pani Martynie powiedziec i nie wchodzic w zycie Jej i Córek. To chyba oczywiste.

  • Przemo pisze:

    Stary dziad, który nie wie czego chce i zachowuje się jak rozkapryszone dziecko.

  • Gość pisze:

    Piotruś Pan, wieczny chłopczyk w krótkich majtasach..

  • Gość pisze:

    Jak uwielbiał ciszę i wolność to po co się ożenił. Duży dzieciak.

  • Gość pisze:

    Dokladnie

  • Gość pisze:

    Do ajaja ale glupie podejscie. Godne tylko niedojrzałej rozkapryszonej zgoszkniałej baby, w życiu bywa różnie nie raz było tak że ludzie po rozstaniu się schodzili. Po co wyrzucać tylko dlatego że coś nie wyszło ? Każde wydarzenie w życiu jest albo darem albo lekcja. Nie trzeba wyrzucać kogoś lub czegoś. Docenia się każda chwilę w życiu.

  • Ajajajaj pisze:

    Ładne zdjęcia im zostały…tylko nie wiem po co. Ja bym wszystkie wyrzuciła.

  • Współczująca pisze:

    Szkoda ich obu i Marysi. Tworzyli piekną parę. Piękna i bestia. Szkoda, że nie skończyło się jak w bajce. Bardzo się zranili, a może sobie wybaczą i wrócą do siebie. Życie jest jedne. Życzę im ukojenia bólu.

  • Gośćwow pisze:

    Morskie opowieści

  • Gość pisze:

    Morskie opowieści;))

  • GośćBaba pisze:

    Po co wy wiecznie babracie się w cudzym błocie. Czy nie macie ciekawszych tematów? Sami na pewno macie swoje za uszami,więc dajcie innym żyć po swojemu.

  • Gość pisze:

    Jakoś przez 3 lata mu to nie przeszkadzało… Widzę że odezwała się fanka Kossakowskiego, bo żaden facet by tak o kobiecie nie mówił xD Może napisz do niego prywatną wiadomość, że możesz go pocieszyć;)

  • Gość pisze:

    Ile mozna o tym samym.?????!!!!!

  • Gość pisze:

    Taki lajf nie ma lekko pani swiątek odpadla z io ale męźa juź ma nie rzuca słów na wiatr ha ha waźniejsze od medali laurek kasy jest własne szczęscie i wnuków i to tyle

  • Gość pisze:

    A on nie powinien tego wiedzieć?

  • EWA pisze:

    Fajnie by było, żeby ten KOMPLETNIE NIECIEKAWY GENTLEMAN nareszcie zamilkł!!!!
    Nudny jest i bez klasy totalnie…..szkoda czasu na niego patrzec i onim czytać….

  • Gość pisze:

    ZERO KLASY I HONORU u tego Przemusia

  • GośćMichał pisze:

    tak! Jaki biedaczek! Po trzech latach się obudził– jesttaki beznadziejny że się robi niedobrze

  • Gość pisze:

    No sorry, ale co ma Martyna do tego?
    Byli razem trzy lata i mieszkal z nia w Wawie, juz przed slubem, to jak mu miasto i stabulizacha rodzinna nie pasowala, to po kiego bral slub?
    Bylo trzeba wracac na wies i nie zawracac głowy kobiecie…
    Ciejawe czy nowe konrakty zawodowe, ktore dzieki Martynie. nawiązał, tez porzucil, czy czerpie z nich dalej?

  • Gość pisze:

    BLE BLe ble interia jeśli bedziesz dalej takie tematy wrzucała i recenzowała kult. wypowiedzi polityczne nie po lini PO to zrezygnuje z Twojej poczty i wchodzenia na wasz portal

  • żal pisze:

    3 lata było ok a potem nagle po ślubie zrozumiał, że potrzebuje ciszy! Faceci to tchurze.

  • Gość pisze:

    Piwinna byla wiedziec , ze on nie chce zyc w zgielku miasta, ani w blasku fleszy.. ona jak chce tez podróżuje, a teraz nagle domatorka sie stala i chciałaby byc glaskana jak kot… skupila sie na swoich terazniejszych potrzebach , jakas wizje zycia obrala i chyba nie do końca omowila to Kosą

  • Gość pisze:

    au, au ;(

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×