Piotr Jacoń z TVN24 zrobił coming out: „Mam transpłciową córkę”

Piotr Jacoń

Piotr Jacoń

Piotr Jacoń ma transpłciową córkę. Dziennikarz TVN24 zdobył się na przełomowy wywiad na łamach magazynu LGBT Replika.

Piotr Jacoń od wielu lat spełnia się zawodowo jako dziennikarz. Na samym początku zajmował się marketingiem, jednak od wielu już lat współpracuje ze stacją TVN24 i Radiem Gdańsk. Swoje życie dzieli pomiędzy Warszawę i Gdynię, w której mieszka z rodziną. Od poniedziałku do czwartku żyje w stolicy, gdzie spełnia się jako dziennikarz przekazujący najważniejsze wydarzenia w kraju, a na weekendy ucieka od zgiełku pracy nad ukochane morze.

Piotr Jacoń zdecydował się udzielić obszernego wywiadu, w którym opowiedział o swojej córce. Dziennikarz TVN24 zrobił coming out w jej imieniu i opowiedział o przemianie, jaką przeszła. Wybrał szczególny dla środowiska LGBT dzień – 1 czerwca na całym świecie rozpoczyna się miesiąc równości.

Piotr Jacoń o transpłciowej córce. Fragmenty wywiadu dla magazynu Replika

Piotr Jacoń zdecydował się na przełomowy wywiad, którego udzielił magazynowi Replika. Prezenter opowiedział w nim o swojej córce Wiktorii. Jak podkreślili dziennikarze magazynu, jest to pierwsza taka rozmowa na łamach polskiej prasy.

Gwiazda TVN24 zdradziła, dlaczego ojcom transpłciowych córek jest znacznie ciężej zabrać głos publicznie i opowiedzieć o tożsamości płciowej dziecka.

Bo funkcjonuje ta straszna, patriarchalna gradacja. Ojciec myślał, że miał syna. Rozumie pan: s y n a. Ach, jak to brzmi! S y n – duma. Aż tu nagle ten syn mówi, że jest dziewczyną, czyli – jak podpowiada nam patriarchat – kimś jakby gorszym. Transmężczyzna to jest w pewnych kategoriach „awans”, transkobieta – „degradacja”! Jeśli syn okazuje się córką, to ojciec we własnych oczach staje się kimś innym. Syna nie ma, więc ojca tego syna też jakby trochę nie ma. To wszystko brzmi dość absurdalnie, ale tak to, niestety, działa.

Mężczyzna otwarcie opowiedział też o tym, jak wyglądał coming out jego córki i jak przekazała rodzicom wiadomość o swojej tożsamości płciowej. Pierwsze rozmowy nie były dla niej łatwe, ale mogła ona liczyć na wsparcie i zrozumienie rodziców. Piotr Jacoń i jego żona natychmiast zaakceptowali to, co im przekazała Wiktoria:

Latem ubiegłego roku moje dziecko zaczęło przebąkiwać, że robi jakieś badania i „o czymś musi nam powiedzieć”. Dopytywaliśmy z żoną, o co chodzi, ale słyszeliśmy, że „jeszcze jest za wcześnie”. Mieszkamy w Gdyni, Wiktoria studiuje w Warszawie, więc ta kluczowa rozmowa odbyła się przez telefon, na głośnomówiącym. Nie pamiętam dokładnie jej słów, ale musiała powiedzieć, że od dawna źle czuje się w swoim ciele. Musiała powiedzieć, że jest kobietą i używa imienia „Wiktoria”. Wspominała o terapii hormonalnej. Niemal automatycznie oboje z żoną od razu weszliśmy w tryb „pełna akceptacja”. Zapewniliśmy nasze dziecko o miłości i wsparciu. To była spokojna rozmowa. Gdy się skończyła, oboje się rozpłakaliśmy.

Cały, bardzo szczery i pełen osobistych wyznań wywiad z Piotrem Jaconiem będzie  można przeczytać na łamach magazynu Replika. Trzeba przyznać, że zdobył się on na wielką odwagę opowiadając publicznie o coming oucie swojej córki. Najważniejsze jednak, że Wiktoria dzięki zrozumieniu swoich rodziców mogła liczyć na ich pełne wsparcie i natychmiastową akceptację. Wiele osób w podobnej sytuacji życzyłoby sobie takiej reakcji najbliższych.


Piotr Jacoń na okładce magazynu Replika

Piotr Jacoń na okładce magazynu Replika

Piotr Jacoń

Piotr Jacoń

Piotr Jacoń

Piotr Jacoń

Komentarze

  • Gość pisze:

    Ludzie są różni. Każdy ma prawo być sobą. Ludzie nietypowi mają szczęście, gdy mają wokół wspierających rodziców, bliskich, znajomych. Pozdrawiam Wiktorię , rodziców i wszystkich ,którzy kochają bliźniego swego jak siebie samego, a nie oceniają przez pryzmat inności.

  • Agnieszka pisze:

    Wspanialy ojciec. To szczescie urodzic sie w takiej rodzinie gdzie kazdy moze byc sobą

  • Gość pisze:

    dobrze ze nie zrobił wywiadu o tym jakie gacie ubiera. Ludzie nie powinni szukać poklasku, przesada…

  • Gośćgosc pisze:

    W takiej sytuacji kondolencje ale nie chrzań i nie powielaj kłamstw że patriachat mówi że jesteś kimś gorszym.

  • Gość pisze:

    Nie wiem co to jest Jacoń i żówno mnie obchodzi, gdzie jego syn/córka ma miód. Włączyła mu się akceptacja. A może to był ten moment, kiedy trzeba było nawiązać relację? Syn pomyślał, że jak powie, że utnie sobie genitalia i zamieni się w kobietę, to tatuś go w końcu zauważy? Ale nie, tatusiowie włączyła się akceptacja i w te pędy rozgłosić sensację, żeby zluzować parcie na szkło. Myślę, że Wiktoria popełni samobójstwo w przeciągu najbliższych 10 lat. Szkoda.

    • Gość pisze:

      Szacunek panie jacoń

    • Gość pisze:

      Dlaczego w was ludzie jest tyle jadu,ciekawe czy ci co to piszą ,powiedzieliby to samo w oczy komukolwiek.Stukajac w klawiaturę w swoich 4 ścianach najłatwiej obrażać.Wstyd…A Panu gratuluję odwagi i oby takich wspierających rodziców było jak najwięcej.Pozdrawiam😊

  • Gość pisze:

    Ma taką córkę to ma , każdy ma prawo do bycia kim chce , ale kompletnie nie rozumiem po jaka cho..re to wywlekać . Kogo to wogóle obchodzi . Żenujące jest to co ludzie są w stanie zrobić , aby tylko na chwilę wbić się na okładke .

  • Gość pisze:

    Brawo i wyrazy szacunku dla Pana i Zony!
    Niektore wpisy tutaj to tylko dowod jak wiele odwagi potrzeba, by wspierac swe wlasne dziecko i moc o tym glosno mowic. Wszystkiego najlepszego dla Corki!! Oby jak najmniej dyskryminacji i uprzedzen spotkala na swej drodze.

  • Tamamamam pisze:

    Popieram całym sercem.Trzeba mieć mega odwagę,żeby zaakceptować pomimo własnych oczekiwań…i być dumnym.

  • Nikt pisze:

    Obrzydlistwo co Ci ludzie robią, brakuje mi u tych osobników tolerancji, akceptacji, aprobaty dla zoofili, nekrofili, pedofili też. Dlaczego tych normalności nie promują??????..

    • Gość pisze:

      Bądźcie Państwo ufni waszemu dziecku i zostanie dilni, dilni w wierze o dobro bo tylko to „dobro\' przyniesie ulgę i należycie uzdrowi Wasza Rodzinę.

  • Gość pisze:

    Tatuś i mamusia dwa próżne pustaki. A dziecko z pewnością odczuje to w skutkach.

  • Gość pisze:

    Jestem za tolerancją, pełna akceptacja,ale nie rozumiem, dlaczego to wywlekać na forum publiczne?Czy pan w ten sposób chce zaistnieć ,jako postępowy?czy rodzinie to pasuje

  • Gość pisze:

    Super Tata brawo Panie Piotrze czlowiek o wielkim sercu trzeba być tolerancyjnym i kochać swoje dziecko obojętnie kim jest

  • Gość pisze:

    BRAWO I WIELKI SZACUN DLA CAŁEJ RODZINY

    • Za co niby szacun? pisze:

      Za co ten szacun??? Za to, że od teraz dziecko będzie przedmiotem kpin, zaczepek i eksperymentów? Wcześniej wiedziała o tym garstka najbliższych (i tak należało to zostawić), a teraz gada o tym cała Polska. Co za debilni rodzice!!! Żeby obedrzeć własne dziecko z intymności i godności?! Wstyd!!! Szok!!!

  • GośćZuza pisze:

    Brawo,brawo P.Piotrze super ojciec super matka.Dzieci należy wspierać i bezgranicznie kochać. Jest pan super dziennikarzem uwielbiam Pana. Całym sercem jestem z Pana rodziną.SUPER RODZICE !!!!!

  • GośćGość pisze:

    Niedźwiedzią przysługę zrobiłeś swojemu dzieciakowi!! Ale okladka zaliczona. Tatuś od siedmiu boleści…

  • Gość pisze:

    Pan Piotr kocha swoje dziecko nie mimo wszystko a po prostu kocha.

  • Gej pisze:

    Zawsze go lubiłem oglądać w TVN24 super że powiedział o tym chodź czemu nie ma na okładce foty z córką razem powinni być … Tacy rodzice są super moja rodzina nie nawidzi gejów czy ogólnie osób LGBTQ więc jako gej usunąłem ich z mojego życia

    • Śliczna Wiolonczelistka pisze:

      Nie zgadzam się. Jego córka będzie teraz napiętnowana, teraz każdy będzie wiedział, że jest trans, bo debilny tatuś ogłosił to wszem i wobec. Współczuje jej jak pójdzie do pracy, no chyba, że tatuś załatwi jej robotę w tvn i będa na nią chuchac i dmuchać przez wzgląd na tatusia. A w zwykłej pracy to ją zjedzą na starcie – koledzy i szef. Nie mówiąc o sąsiadach i ludziach w sklepie i na ulicy. Szkoda gadać, jaką niedźwiedzią przysługę zrobił temu dziecku jej głupi ojciec!!! Swoich rodziców usunąłeś?!! To jedyni bliscy ci ludzie, dorośniesz, przekonasz się. To kto ci dzisiaj składał życzenia?

    • Gość pisze:

      zastnowiłeś sie kiedyś, czy nie otworzyłes sie na dzialanie demonow? to one stoja za sodomią… czy by taki moment w twoim życiu, że wiedziałeś, że to jest niewłaściwe, głos Boga przypominal ci o trym, a ty w to brnąłeś? z homoseksualizmu bardzo ciezko potem wysjc, jest to najgorsze z mozliwych uzaleznien, opętań

    • Gość pisze:

      Sliczna Wiolonczelistka jest dzbanem ktory nie pomyslal ze moze ten pan ustalil z corka czy moze o tym powiedziec . To po pierwsze. Po drugie szanowna pani rodzice nie zawsze sa najblizszymi ludzmi ma swiecie. Pomijam tu patologie ktora tlucze swoje dzieci lub stosuje innego rodzaju przemoc. Mam na mysli despotow ktorzy bawia sie w generalow kosztem marzen swoich dzieci, wymuszaja zeby spelnialy ich oczekiwania chociazby w wybraniu studiow, przyszlego zawodu czy wspolmalzonka. Prosze wiec nie pisac durnych komentarzy oderwanych od rzeczywistosci.

    • Gość pisze:

      Dobrze zrobiles.

  • Po co on o tym mówi?! pisze:

    Dziennikarz szukający rozgłosu. Jak mozna Polakom takie rzeczy ujawiniać. Korekcja płci to sprawa intymna danego człowieka, poddanego tej korekcji. Nikt by się nie poznał, człowiek by żył normalnie, funkcjonował w społeczenstwie, tylko ewentualnie znajomi i przyszły partner/partnerka by wiedzieli i to wszystko. A bo mało jest takich osób po korekcie? I co w tym złego? A tak, głupi ojciec chcąc znaleźć się na nagłówkach wygadał tak intymną rzecz i tym samym naraził swoje dziecko na masę nieprzyjemności. Jak tak można??? Ludzie, by o nich napisano, zrobią wszystko, nawet intymne sekrety swoich najbliższych zdradzą. Szok, drugi kuźva Piaseczny się znalazł.

  • Gość pisze:

    Brawo za odwagę

  • Bynajmniej pisze:

    Takkkk.
    A mnie nie oburzyła akceptacja córki, bo tu brawo , a podkreślenie, że z góry pozycja męskiego członka rodziny jest lepsza, aniżeli córki. Bowiem kobieta/dziewczynka jest podgatunkiem człowieka, niżej sytuowanego i postrzeganego w opozycji do potęgi syna/mężczyzny. Nigdy nie nazwę się feministką, bo po prostu nią nie jestem, ale brak mi słów, gdy z pozoru światły człowiek wyjątkowego dziecka czuł, że samiec jest lepszy, aniżeli płeć przeciwną. Buuu

  • Gość pisze:

    Super rodzice ?Dla kazdego jest ciezko to zrozumiec,ale czasami jest tak,ze trzeba byc w skorze corki.To jest wybryk naturalny,ktory rozwija sie w ciagu lat mlodosci,jak czlowiek dojrzewa.Nie mamy na to wplywu jako rodzic.To dobrze,ze medycyna jest tak nowoczesna i mozemy zadbac,zeby nastepny okres przeksztalcenia organizmu polepszylo stan osobowosci i dalszego zycia.