Paulina Krupińska o swojej bratniej duszy. Czy Sebastian Karpiel-Bułecka powinien się czuć zazdrosny?
Paulina Krupińska na początku marca zadebiutowała w roli prowadzącej Dzień Dobry TVN. Występuje w duecie z Damianem Michałowskim, z którym próbują umilić widzom poranki. Chcą być blisko oglądających, o czym zapewniali na długo przed startem ich pierwszego, wspólnego odcinka:
Będziemy starali się być jak najbardziej blisko widza. Tak, żeby widzowie mieli poczucie, że nie stwarzamy żadnego dystansu. Chcemy, żeby rano włączali Dzień Dobry TVN i pili z nami herbatę, robili jajecznicę – mówił Damian.
Paulina Krupińska o Damianie Michałowskim. Jak ocenia ich współpracę?
Chociaż od ich debiutu minęło zaledwie kilkanaście dni, para cieszy się coraz większą sympatią wśród odbiorców, czego dowodem mogą być pozytywne komentarze w sieci, które pojawiają się po niemal każdym ich występie. Jaki jest ich przepis na sukces? Okazuje się, że tkwi on w ich relacji. Prowadzący doskonale się dogadują, co Paulina potwierdziła w rozmowie z Faktem:
Mieliśmy trochę czasu, żeby się poznać, i mam wrażenie, że znamy się jak łyse konie. Jesteśmy jak yin i yang. W pracy musimy być jak jeden organizm – komentuje Krupińska.
Czy jej mąż, Sebastian Karpiel-Bułecka może czuć się zazdrosny? Była miss uspokaja, komentując, że z Damianem łączy ich związek jedynie zawodowy. Widzowie na antenie telewizorów mogli go oglądać w miniony weekend. Na kolejne odcinki z udziałem Pauliny i Damiana trzeba będzie więc trochę poczekać.