Meghan Markle komentuje zamieszki w Stanach Zjednoczonych
Meghan Markle i Harry przebywają w Stanach Zjednoczonych, gdzie trwają zamieszki i protesty, które wybuchły po śmierci 46-letniego George’a Floyda. Mężczyzna podczas zatrzymania wdał się w dyskusje z policjantami, jeden z nich przydusił go kolanem do ziemi. Amerykanie, uważając, że to zabójstwo na tle rasowym, wyszli na ulice.
Meghan, która w przeszłości doświadczyła rasizmu, bardzo długo nie zabierała głosu na ten temat. Nie mogła dłużej milczeć. Nagrała oświadczenie wideo, które skierowała do uczniów Immaculate Heart High School w Los Angeles. Powiedziała, że chciała wcześniej zabrać głos, nie była jednak pewna, co mogła powiedzieć i bardzo się tym denerwowała:
Markle powiedziała, że jest jej przykro, że młodzi ludzie są świadkami takich sytuacji. Zdaje sobie sprawę z tego, że koszmarne wspomnienia będą im towarzyszyć przez kolejne lata, bo sama przez to przechodziła. Widziała zamieszki, które wybuchły po pobiciu Rodneya Kinga. Wtedy była nastolatką:
Wystąpienie Meghan poruszyło internautów, którzy komentują, że głosy takie jak ten, są bardzo potrzebne.