Martyna Wojciechowska o chorobie i druzgocącej diagnozie lekarzy. „Nauczyłam się żyć z tą myślą”

Martyna Wojciechowska

Martyna Wojciechowska

Martyna Wojciechowska udzieliła wywiadu, w którym podzieliła się trudnymi wspomnieniami. Opowiedziała o chorobie i druzgocącej diagnozie lekarzy. Narodziny jej córki to prawdziwy cud. 

Martyna Wojciechowska to znana i bardzo lubiana przez widzów podróżniczka. Zdobyła ogromną popularność wśród fanów, dzięki swojemu programowi Kobieta na krańcu świata, który realizuje niezmiennie od 2009 roku. W styczniu 2017 została dyrektor programową Travel Channel, kanału podróżniczego TVN. Wtedy też podjęła decyzję o rezygnacji z bycia redaktor naczelną magazynu National Geographic Polska. Od wielu lat pojawia się na małym ekranie i zdaje relacje ze swoich podróży.

W międzyczasie zdążyła wspaniale ułożyć sobie życie. Po pierwszych miłosnych niepowodzeniach i śmierci ojca jej córki Marysi wpadła w wir pracy i podróży. Okazało się jednak, że miłość spotkała ją w najmniej oczekiwanym momencie. Gwiazda zauroczyła się kolegą po fachu, czyli Przemysławem Kossakowskim. Od zeszłego roku stanowią oni przykładne małżeństwo. Zakochani po dwóch latach randkowania sformalizowali związek i okazuje się, że strzała amora trafiła ich na dobre.

Martyna Wojciechowska podzieliła się smutną diagnozą

Martyna Wojciechowska bardzo skupia się na losie kobiet i otwarcie  głosi swoje poglądy. Ostatnio spotkała się z Tomaszem Sekielskim w jego programie Sekielski Online, gdzie opowiedziała o tym, jak zmieniło się życie kobiet w czasie pandemii i o problemach, z którymi obecnie się borykają. Wiele z nich pracując zawodowo w domu, musiało podzielić swoją uwagę pomiędzy służbowe obowiązki, a prowadzenie domu, co jest nie lada wyzwaniem.

Martyna Wojciechowska w rozmowie z dziennikarzem podzieliła się też własną historią. Podróżniczka myślała, że nigdy nie będzie mogła mieć dzieci. Od lekarzy usłyszała druzgocącą diagnozę, a narodziny jej córki okazały się prawdziwym cudem.

Oczywiście wiem, skąd się biorą dzieci, ale dostałam diagnozę od lekarzy, że nie mogę być mamą. W związku z tym nauczyłam się żyć z tą myślą, która jest trudna dla kobiety, ale przyzwyczaiłam się do myśli, że macierzyństwo nie będzie mi w życiu dane. Związane to było z poważną chorobą, operacją… Byłam przekonana, że nie będę miała dziecka, więc kiedy zaszłam w ciążę, byłam zaskoczona – zdradziła Martyna.

Gdy dowiedziała się o ciąży, gorączkowo myślała o tym, jak pogodzi swoją pasję i absorbująca pracę z opieką nad małym dzieckiem.

Próbowałam poukładać to sobie w głowie, bo moje życie było szalenie rozpędzone: byłam w trakcie realizacji projektu Korona Ziemi, pracowałam w „National Geographic” jako redaktor naczelna i zastanawiałam się, jak to przemodelować i czy można być podróżniczką z dzieckiem. Z każdej strony słyszałam, że to niemożliwe – zdradziła Martyna.

Okazuje się, że życie potrafi czasami zaskoczyć i samo podsuwa najlepsze rozwiązania. Dzisiaj Martyna jest nie tylko biologiczną mamą 13-letniej Marysi, ale także dwóch adoptowanych córek: Kabuli i Tatu, które były bohaterkami jej reportażu.


Martyna Wojciechowska - makijaż wykonany przez Marysię

Martyna Wojciechowska - makijaż wykonany przez Marysię

Martyna Wojciechowska - makijaż wykonany przez Marysię

Martyna Wojciechowska - makijaż wykonany przez Marysię

Martyna Wojciechowska i Przemysław Kossakowski we włoskich górach

Martyna Wojciechowska i Przemysław Kossakowski we włoskich górach

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×