Synek Mariny wpadł w rozpacz po meczu z Albanią. Sytuację próbował ratować Wojtek Szczęsny. Było tylko gorzej

Marina Łuczenko - co działo się po meczu Polska-Albania?

Marina Łuczenko - co działo się po meczu Polska-Albania?

Marina Łuczenko wraz z synem Liamem kibicowała Wojciechowi Szczęsnemu podczas meczu Polska-Albania. Zdradziła, co działo się po tym, jak na murawie wybrzmiał ostatni gwizdek sędziego.

Jeszcze przed rozpoczęciem Euro 2020, nasza kadra narodowa rozpoczęła zmagania w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata w Katarze. Dzięki remisowi z Węgrami i wygranej z Andorą piłkarze zaczęli bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość, jednak chwilę później ponieśli porażkę z Anglią.

W czwartek 2 września na Stadionie Narodowym w Warszawie Polacy stanęli w szranki z drużyną Albanii, która na swoim koncie miała sześć punktów. Podopieczni Edy’ego Reji bez trudu pokonali Andorę i San Marino, jednak – podobnie jak nasi reprezentanci – ponieśli porażkę w meczu z Anglią. Polacy dali jednak kibicom okazję do świętowania. Reprezentacja pokonała Albanię 4:1, dzięki czemu nasze konto zasiliły kolejne 3 punkty.

Na trybunach do walki o punkty zagrzewali naszych kibice oraz piękne WAGs – Anna LewandowskaMarina Łuczenko, które wraz z dziećmi trzymały mocno kciuki za sukces naszej reprezentacji. Krótko po tym jak na murawie rozbrzmiał ostatni gwizdek sędziego, obie mogły spotkać się z mężami. Druga z nich zdradziła, co działo się wtedy na trybunach.

Marina Łuczenko zdradziła, co działo się po meczu Polska-Albania

MarinaWojciech Szczęsny pobrali się w 2016 roku i od tamtego momentu cieszą się opinią jednej z najpiękniejszych polskich par. Dwa lata później zostali rodzicami. Wówczas na świecie pojawił się ich synek, Liam, który stał się ich oczkiem w głowie. Maluch regularnie pojawia się na zdjęciach publikowanych przez duet w social mediach, chociaż jak dotąd żadne z nich nie zdecydowało się pokazać jego twarzy.

Małżonkowie są sobie bardzo bliscy i bardzo się wspierają. Łuczenko dała temu dowód podczas Euro 2020, gdy po meczu inauguracyjnym na jej męża spłynęła fala krytyki. Niemalże od razu opublikowała na Instagramie post, w którym wyjaśniła, że Wojciech ciężko pracuje na swój sukces:

Jestem dumna z naszej drużyny. Walczyli i dali z siebie wszystko. Emocje były olbrzymie! Jestem dumna z mojego kochanego męża. Dla nas zawsze jest wygrany, cokolwiek się nie dzieje na boisku. Wiem, jak ciężko pracuje i ile kosztuje to go wyrzeczeń. Zawsze stara się z całych sił godnie reprezentować nasz kraj. Nie rozumiem tych, którzy piszą te okropne rzeczy. Tak chcecie dodać otuchy naszym reprezentantom do dalszej gry? Nie poddajemy się…

Niestety kariera bardzo odbija się na jego relacjach z synkiem. Bramkarz dużo czasu spędza na zgrupowaniach, przez co też rzadko się z nim widuje. Chłopiec bardzo za nim tęskni. Mecz Polski z Albanią był kolejną okazją do tego, by spotkali się, choć na chwilę. Niestety, jak zdradziła wokalistka, zakończyło się ono głośnym płaczem Liama:

Szybki przytulas z tatą po dobrym meczu i chwile później… okropny płacz Liama w drodze do domu. „ Ja chce być z tatusiem, czemu nie może wrócić z nami do domku”. Coraz cięższe rozłąki – napisała.

Mamy nadzieję, że już wkrótce Liam będzie mógł spędzać więcej czasu z tatą. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać kciuki za kolejny sukces Polaków – tym razem w meczu z San Marino.


Marina Łuczenko - co działo się po meczu Polska-Albania?

Marina Łuczenko - co działo się po meczu Polska-Albania?

Marina Łuczenko i Wojciech Szczęsny odpoczywają w Grecji

Marina Łuczenko i Wojciech Szczęsny odpoczywają w Grecji

gdy Marina Łuczenko oglądała torebki Louis Vuitton, synem zajmował się Wojciech Szczęsny

gdy Marina Łuczenko oglądała torebki Louis Vuitton, synem zajmował się Wojciech Szczęsny

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×