Małgorzata Rozenek napiła się własnego mleka. Reakcja przed kamerami wymiata. Odważnie!

Małgorzata Rozenek - dylematy

Małgorzata Rozenek - dylematy

Małgorzata Rozenek w programie Rozenek cudnie chudnie pokazuje swoją drogę do wymarzonej sylwetki. Ta jest często wyboista, ale gwiazda się nie poddaje. W drugim odcinku zdradziła, z jakimi wyborami się zmaga, a także jak smakuje jej własny pokarm.

W poniedziałek 8 lutego na antenie TVN Style obejrzeliśmy kolejną odsłonę walki Małgorzaty Rozenek o wymarzoną sylwetkę – przypomnijmy, że celem jest 55 kilogramów. Gwiazda już udowodniła, że ma do siebie spory dystans. Nie ma dla niej tematów tabu. Pokazuje, że musi mierzyć się ze swoimi słabościami, ale dzięki wsparciu męża, dietetyczki i trenerki, dzielnie brnie do przodu.

W drugim odcinku obserwowaliśmy dylematy żywieniowe Małgosi. Zdradziła także, na co ma największą ochotę, a także jak smakuje jej pokarm. Opowiedziała także o zatrzymaniu przez policję.

Dylematy odchudzającej się Małgorzaty Rozenek

W pierwszym tygodniu diety Małgosia zanotowała spadek wagi, więc ze wzmożoną energią rozpoczęła kolejne 7 dni batalii. Miła zaproponowała jej, żeby notowała, co spożywa, co pozwoli uniknąć niespodzianek.

Ale ja nie mam czasu zapisywać wszystkiego – oburzyła się gwiazda.

Miłka zripostowała bardzo trafnie, nawiązując do nawyków Rozenek w czasie ciąży.

Daj spokój, a na bułeczki z czekoladą miałaś czas?

Okazało się, że liczenie jest konieczne, co niekoniecznie było w smak Gosi, zwłaszcza że dietetyczka wspomniała o pysznej latte z bitą śmietaną, a okazuje się, że Rozenek marzy, żeby takiej się napić.

O Jezu, chciałabym teraz taką latte, czemu o tym mówiłaś?

Na diecie jednak gwiazda nie poprzestaje. Stawia także na ruch. Ćwiczy w każdej wolnej chwili, a swoje fanki zmotywowała słowami:

Chodzi o to, żeby się ruszyć. Na początku ruszaj się byle jak, ale się ruszaj, to już jest pierwszy krok.

W walce o sylwetkę Rozenek nie waha się przed niczym. Sięgnęła po osiągnięcia medycyny estetycznej, zaczęła od brzucha. Obaliła także jeden z mitów diet. Nie trzeba wystrzegać się jedzenia na mieście. Przy okazji wydało się, na co apetyt ma Małgorzata.

Jest naprawdę wiele mitów o dietach. Jedna z nich jest, że nie można jeść w restauracjach. Nie, musisz nauczyć się czytać menu. O, jakie tu są pyszne rzeczy…Kopytka z białym serkiem na słodko…nie, ja się nie będę nawet zastanawiać.

I zadzwoniła do Miłki.

Zaczęłabym od chałki z łososiem, dobiłabym pancakiem, potem, żeby było dietetycznie, zamówiłabym humus z buraka… No, ale dzwoni Ludmiła, więc okaże się, co będę mogła zjeść…

Małgorzata Rozenek napiła się swojego mleka

Pod koniec programu jak zawsze było ważenie i mierzenie. Miłka omówiła błędy w jadłospisie Małgosi. Wtedy okazało się, że gwiazda przez przypadek napiła się własnego pokarmu. Jak zareagowała?

Byłam pewna, że powiesz mi wow, że tak wspaniale sobie radze, a ja robie takie podstawowe błędy. To chyba wynika właśnie z niewiedzy. Ale wiesz, wczoraj przez zupełny przypadek spróbowałam swojego mleka, to jest dla mnie traumatyczne przeżycie, bo to jest disgusting. I jedyne co mnie zszokowało, to to, jak to jest słodkie. I się dziwić, że te dzieci nie chcą pić tego cyca, to jest słodkie jak ulepek.

Zaskoczona dietetyczka odpowiedziała:

Naprawdę nie próbowałam swojego…

I zmieniła szybko temat rozmowy. Małgorzata Rozenek z sukcesem zakończyła 2 tydzień walki o sylwetkę, waga pokazała, że ma 2 kilogramy mniej.


Małgorzata Rozenek - Rozenek cudnie chudnie, screen

Małgorzata Rozenek - Rozenek cudnie chudnie, screen

Małgorzata Rozenek - Rozenek cudnie chudnie, screen

Małgorzata Rozenek - Rozenek cudnie chudnie, screen

Małgorzata Rozenek - Rozenek cudnie chudnie, screen

Małgorzata Rozenek - Rozenek cudnie chudnie, screen

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×