Szukaj

Wycieńczona koronawirusem Maja Ostaszewska protestowała na ulicach Warszawy. Złożyła ważną deklarację

Maja Ostaszewska

Maja Ostaszewska

Maja Ostaszewska pojawiła się na Strajku Kobiet. Gwiazda była bardzo osłabiona. Aktorka ostatnie dwa tygodnie spędziła w domu, zmagając się z koronawirusem. Co powiedziała podczas protestu?

Maja Ostaszewska to aktorka, która ma na swoim koncie wiele znakomitych ról. Widzowie pokochali jednak jej komediowe wcielenie w serialu Przepis na życie. W postać serialowej Beatki wcieliła się fenomenalnie. Gwiazda znana jest nie tylko ze swoich ról, ale także z tego, że nie bi się otwarcie wyrażać swoich poglądów i zawsze stara się walczyć o prawa kobiet. Ostatnio media obiegła bardzo smutna informacja o tym, że ulubienica widzów zmaga się z Covid-19.

Maja nie wymagała hospitalizacji, ale czuła się wyjątkowo źle. O tym, jakie objawy jej towarzyszyły, opowiedziała w rozmowie z Dorotą Wellman. Przed kamerami Dzień Dobry TVN  zdradziła, jak przebiegała choroba.

U mnie to zaczynało się jak grypa, ale po chwili to było coś gorszego. Mi towarzyszył potworny ból głowy i całego ciała, tak że czasami trudno się było ruszyć, trudno było spać. Byłam cały czas na lekach przeciwbólowych. Doszedł u mnie brak smaku, potworne dreszcze, które trzęsą całym ciałem, no i ta słabość – to że człowiek ledwo przemieszcza się po domu- mówiła Maja Ostaszewska w DDTVN.

Pomimo tego, że aktorka nadal jest bardzo osłabiona i nie wróciła do pełni sił, to nadal stara się aktywnie działać na rzecz praw kobiet. W wywiadzie z Dorotą Wellman skomentowała wyrok TK.

Myślę, że czuje się jak tysiące polskich kobiet. To jest tak paskudne, co się zdarzyło. Przeprowadzenie tego w chwili, gdy walczymy z pandemią, kiedy wiele osób boi się o byt swoich rodzin, boi się o zdrowie, choruje. To, że to się stało nie w Sejmie, czyli bez możliwości jakiejś społecznej debaty, to jest coś paskudnego.

Ze względu na swój stan zdrowia Maja powiedziała, że niestety, ale nie będzie mogła uczestniczyć w proteście. Okazuje się jednak, że mimo osłabienia podjęła inną decyzję.

Maja Ostaszewska na Strajku Kobiet

Już dwa lata temu gwiazda otwarcie protestowała przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Nie szczędziła przykrych słów przeciwko rządzącym i z odwagą wypowiadała swoje zdanie. Nawet choroba nie zdołała jej zatrzymać. Pomimo tego co deklarowała, postanowiła pojawić się na strajku i wesprzeć wszystkie kobiety. Chociaż głos jej się łamał, to głośno i zdecydowanie wypowiedziała swoje zdanie. Wszystko transmitowała Gazeta Wyborcza.

Polki są mądre, dobre, odważne i naprawdę nie traktują aborcji jak fanaberii. Jestem matką, drugą ciążę miałam bardzo zagrożoną. Zdecydowałam się o nią walczyć i byłam gotowa na wszelkie rodzaje leczenia na etapie prenatalnym, żebym mogła czuć się spokojna. Urodziłam zdrową córeczkę, ale miałam szansę zrobić wszystkie zaawansowane, również inwazyjne badania prenatalne. To była moja decyzja. Teraz, przy takim ograniczeniu praw do aborcji, kobiety będą bardzo cierpiały, ale również będzie ograniczony dostęp do tych zaawansowanych badań prenatalnych. To jest czarny dzień dla Polek i myślę, że będziemy przeciwko temu protestowały – mówiła aktorka podczas protestu na ulicy Nowogrodzkiej.

Chęć wyrażenia swojego zdania była dla gwiazdy tak silna, że postanowiła ona pomimo wszystko uczestniczyć w proteście. Bijemy jej wielkie brawa za odwagę i życzymy szybkiego powrotu do pełni sił.

 

 

 


Maja Ostaszewska jest przeciwko zakazowi aborcji

Maja Ostaszewska jest przeciwko zakazowi aborcji

Maja Ostaszewska popiera LGBT

Maja Ostaszewska popiera LGBT

Maja Ostaszewska popiera Strajk kobiet

Maja Ostaszewska popiera Strajk kobiet

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×